Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował we wtorek, że Prezydium Sejmu odrzuciło wniosek klubu Prawa i Sprawiedliwości o zwołanie nadzwyczajnego, dodatkowego posiedzenia Sejmu w trybie tajnym. Wniosek dotyczył publikacji „Gazety Polskiej” oraz zarzutów formułowanych wobec marszałka.
Jak przekazał Czarzasty podczas konferencji prasowej, w poniedziałek do Prezydium Sejmu wpłynął wniosek PiS o pilne zwołanie posiedzenia Sejmu. Prezydium, działając na podstawie art. 173 ust. 1 Regulaminu Sejmu, odrzuciło go stosunkiem głosów cztery do jednego.
– Informuję, że temat zwołania dodatkowego posiedzenia Sejmu w tej sprawie jest, przynajmniej tą drogą, nieaktualny – podkreślił marszałek.
Wcześniej szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiadał złożenie wniosku, argumentując, że Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa wymaganej do uzyskania dostępu do informacji niejawnych o klauzuli „ściśle tajne”. Zdaniem polityków PiS powodem miała być konieczność ujawnienia kontaktów z obcokrajowcami, w tym – jak twierdzili – z Rosjanką Swietłaną Czestnych.
Błaszczak, nawiązując do publikacji „Gazety Polskiej”, sugerował, że relacje towarzysko-biznesowe rodziny Czarzastych z Czestnych, określaną jako osobę powiązaną z rosyjskim establishmentem, mogą rodzić poważne wątpliwości natury bezpieczeństwa państwa. Według niego brak wypełnienia ankiety bezpieczeństwa miał świadczyć o próbie „zamiecenia sprawy pod dywan”.
We wtorek, jeszcze przed konferencją marszałka, posłowie PiS – w tym rzecznik partii Rafał Bochenek – wręczyli Czarzastemu formularz ankiety bezpieczeństwa, apelując o jej wypełnienie. Marszałek odnosząc się do tej sytuacji stwierdził, że „zadymy nie przykryją prawdy”.
Sprawa nabrała rozgłosu po tym, gdy Kancelaria Prezydenta poinformowała, że jednym z punktów posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego zaplanowanego na 11 lutego będzie omówienie działań państwa w celu wyjaśnienia „wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych” marszałka Sejmu. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz tłumaczył wówczas, że w mediach pojawiają się „niepokojące informacje” dotyczące tych relacji.
Czarzasty zapewniał, że wszystkie jego kontakty zostały dokładnie sprawdzone przez służby i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński potwierdził, że marszałek Sejmu posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności, a służby nie mają wobec niego żadnych zastrzeżeń.
Według rozmówców PAP z Kancelarii Sejmu Swietłana Czestnych była współautorką książek wydawanych przez oficynę Muza, którą w przeszłości prowadził Czarzasty, a także nabyła udziały w spółce PDK Hotele. Jak twierdzą informatorzy, marszałek miał z nią jedynie jednorazowy, krótki kontakt.
Czarzasty odniósł się również do doniesień portalu niezalezna.pl dotyczących jego rzekomego zasiadania w radzie fundacji kierowanej przez osobę wychwalającą Władimira Putina. Wyjaśnił, że Fundacja Wielkiego Błękitu, powołana w 2008 r. w celu wspierania osób z niepełnosprawnościami poprzez aktywność sportową, nigdy faktycznie nie prowadziła działalności. Jak zaznaczył, od lat nie ma kontaktu z jej prezesem i nie odpowiada za jego obecne poglądy.
Marszałek, odnosząc się do wpisania sprawy do porządku obrad RBN, zaproponował jednocześnie rozszerzenie go o informacje dotyczące kontaktów prezydenta Nawrockiego z osobami ze środowisk pseudokibiców oraz przestępczości zorganizowanej. – Ja jestem czysty. A pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – podsumował.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze