Reklama

Państwowe tajemnice w rękach obcego wywiadu?

Zatrzymany w ubiegłym tygodniu cywilny pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej posiadał rozległą wiedzę, niezwykle cenną dla obcych służb wywiadowczych – podkreślił w rozmowie z PAP szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. Jarosław Stróżyk. Jak zaznaczył, wykrycie i zatrzymanie tej osoby stanowi bezdyskusyjny sukces polskich służb.

Do zatrzymania doszło we wtorek w siedzibie MON przy Alei Niepodległości w Warszawie, po wielomiesięcznym postępowaniu prowadzonym przez SKW. Zatrzymany był wieloletnim cywilnym pracownikiem resortu, związanym przez lata z departamentami odpowiedzialnymi m.in. za strategię oraz planowanie obronne. Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński informował wówczas, że kontrwywiad dysponuje „potężnym materiałem obciążającym” podejrzanego.

W środę mężczyźnie przedstawiono zarzut szpiegostwa z art. 130 § 2 Kodeksu karnego, dotyczący działania na rzecz obcego wywiadu – jednego z państw tzw. kierunku wschodniego – oraz przekazywania informacji mogących wyrządzić poważną szkodę Rzeczypospolitej. Przestępstwo to zagrożone jest karą od 8 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Tego samego dnia sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.

Reklama

Gen. Stróżyk zwrócił uwagę, że jest to pierwszy przypadek zastosowania tego przepisu po nowelizacji Kodeksu karnego z 2023 r., która zaostrzyła odpowiedzialność karną za szpiegostwo. – To najlepiej pokazuje wagę tej sprawy – ocenił.

Jak wskazał szef SKW, podejrzany pracował w MON od pierwszej połowy lat 90. i był zatrudniony w kluczowych strukturach resortu, zajmujących się strategią, planowaniem obronnym oraz bezpieczeństwem międzynarodowym. Był także związany z jednym z najważniejszych zarządów w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. – Przez dekady uczestniczył w istotnych procesach, konferencjach i zagranicznych wyjazdach służbowych. To osoba, która znała tysiące ludzi, w tym decydentów najwyższego szczebla – podkreślił generał.

Reklama

Zatrzymany miał dostęp do dokumentów o klauzuli „tajne”, a ostatnie postępowanie sprawdzające wobec niego SKW prowadziła w 2021 roku. – Musiał posiadać bardzo szeroką wiedzę o funkcjonowaniu MON i zachodzących tam procesach – zaznaczył Stróżyk.

Pytany o okres ewentualnej współpracy z obcym wywiadem, szef SKW zaznaczył, że jest to przedmiot niejawnego śledztwa prowadzonego przez ABW i prokuraturę, a ustalenia w tej kwestii mogą jeszcze ulec zmianie.

Generał zdecydowanie odrzucił pojawiające się próby umniejszania znaczenia sprawy. – Twierdzenia, że podejrzany wykonywał jedynie czynności administracyjne, są nieuzasadnionym deprecjonowaniem pracy polskich służb – ocenił. Skrytykował również narrację sugerującą, że sprawa wyszła na jaw jedynie dlatego, iż mężczyzna nie wrócił z wyjazdu na Białoruś. – To lekceważenie długotrwałej, profesjonalnej pracy oficerów operacyjnych i analityków SKW – podkreślił.

Reklama

Odnosząc się do potencjalnych szkód, jakie mógł wyrządzić podejrzany, Stróżyk zaznaczył, że wskazywanie konkretnych informacji mogłoby oznaczać ujawnianie własnych słabości. Zapewnił jednak, że prowadzone są szczegółowe analizy oraz działania minimalizujące ewentualne straty, w tym dokładne badanie wszystkich nośników danych – służbowych i prywatnych.

Szef SKW nie wykluczył również, że zatrzymany mógł być częścią szerszej siatki szpiegowskiej. – Na tym etapie postępowania żadnego scenariusza nie można wykluczyć – zaznaczył.

Reklama

Jak dodał, decyzja o zatrzymaniu była wynikiem bilansu zysków operacyjnych i potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa. – Tak było również w tym przypadku – podkreślił, pytany o możliwość przewerbowania podejrzanego lub wykorzystania go do dezinformacji.

Odnosząc się do kwestii wyjazdów na Białoruś, Stróżyk zauważył, że obowiązujące prawo nie pozwala na zakazanie cywilom podróży do konkretnych państw. Zasugerował jednak, że warto rozważyć wprowadzenie ograniczeń wobec osób pełniących kluczowe funkcje w systemie bezpieczeństwa państwa.

Reklama

Na koniec zapewnił, że SKW jest przygotowana do realizacji swoich zadań na terenie całego kraju. Po zmianach organizacyjnych zapoczątkowanych w 2024 r. służba dysponuje 27 jednostkami i komórkami terenowymi, także na newralgicznych obszarach wschodniej granicy.

– Mam nadzieję, że to nie było ostatnie takie zatrzymanie. Działamy sprawnie, merytorycznie i bez politycznych nacisków – podsumował gen. Stróżyk.

W najbliższych dniach szef SKW ma przedstawić posłom sejmowej komisji ds. służb specjalnych niejawną informację dotyczącą tej sprawy

Reklama

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości