W Warszawie odnotowano rekordowy wzrost cyberoszustw. Policja otrzymuje tysiące zgłoszeń dotyczących wyłudzeń metodą „na BLIK-a” oraz podszywania się pod urzędy, banki i znajomych. Przestępcy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję oraz dane z profilu zaufanego.
Dostałam maila z adresu przypominającego portal gov.pl, w którym informowano, że ktoś zalogował się na mój profil zaufany i złożył wniosek kredytowy – opowiada pani Jolanta. – W wiadomości był numer telefonu, pod który należało zadzwonić, jeśli podejrzewam podszycie.
Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało wiarygodnie: rządowe logo, oficjalny ton, poprawna polszczyzna. – Mężczyzna po drugiej stronie ostrzegł mnie, żeby nie podawać nikomu haseł. Brzmiał jak urzędnik. Po chwili powiedział, że otrzymam link z aplikacji bankowej, w który muszę kliknąć, by „zablokować” próbę oszustwa – dodaje kobieta.
Kliknięcie w fałszywy link wystarczyło, by przestępcy przejęli dostęp do jej konta.
Policja ostrzega: przestępcy coraz lepiej naśladują urzędowe strony i komunikaty bankowe. W wielu przypadkach ofiary dopiero po utracie pieniędzy zdają sobie sprawę, że padły ofiarą manipulacji.
Eksperci apelują, by nigdy nie klikać w linki z wiadomości, nawet jeśli wyglądają urzędowo, oraz nie podawać kodów BLIK osobom kontaktującym się przez telefon czy komunikatory.
Źródło: warszawa.wyborcza.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze