Rekordziści podchodzą do egzaminu kilkadziesiąt razy. A patrząc na wyniki, to w Polsce zdecydowanie łatwiej zdać maturę niż egzamin na prawo jazdy. Dlatego, kto raz już uzyskał dokument, niech baczy na znaki, bo łatwo stracić "prawko", a trudniej już odzyskać.
Jedni jadą do Gdańska, Łomży czy Suwałk. A jeszcze inni przyjeżdżają do Olsztyna czy Elbląga, bo słyszeli, że tu łatwej zdać egzamin na prawo jazdy. Mają prawo, bo nie ma rejonizacji. Każdy może zdawać egzamin w dowolnym wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego. Czy te wycieczki mają sens? Czy warto jeszcze tracić pieniądze na dojazd, a tym bardzie że egzaminy podrożały i w przypadku najpopularniejszej kategorii B jest to dziś 50 zł za teorię i 200 zł za egzamin praktyczny. Tu odpowiedź jest jedna, taka jak prognozy pogody górali. Ta będzie, albo nie. Szanse są równe, po 50 proc. I tak jest z egzaminami na prawo jazdy, choć szanse na to, że zdamy za pierwszym razem, są już dużo mniejsze. A przynajmniej tak wynika ze statystyk WORD-ów w Olsztynie i Elblągu, które są w naszym w regionie.