Cztery osoby – 31-letnia kobieta oraz jej troje dzieci w wieku 2, 7 i 12 lat – zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla w jednej z kamienic w centrum Chełmna. Informację potwierdziła w czwartek rzeczniczka kujawsko-pomorskiej straży pożarnej st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska.
Do tragedii doszło w mieszkaniu na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Służby ratunkowe zostały wezwane po zgłoszeniu od siostry kobiety, która od kilku dni nie mogła nawiązać z nią kontaktu. Zaniepokojenie budziła również nieobecność dzieci w szkole od poniedziałku. Po wejściu do mieszkania strażacy odnaleźli ciała całej rodziny.
– Policjanci cały czas pracują na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratora – poinformowała PAP rzeczniczka policji w Chełmnie mł. asp. Agnieszka Stankiewicz. – Na razie nie jesteśmy w stanie określić dokładnego momentu, w którym doszło do tragedii – dodała.
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną zatrucia mógł być ulatniający się gaz z instalacji przepływowego podgrzewacza wody, tzw. piecyka gazowego. Na miejsce zdarzenia skierowano biegłego z zakresu pożarnictwa, który ma pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności zdarzenia.
Kamienica, w której doszło do tragedii, znajduje się na obrzeżach chełmińskiej Starówki. Jak podają służby, wcześniej nie wpływały żadne zgłoszenia sugerujące, że w budynku mogło dojść do zagrożenia.
Mieszkańcy okolicy są wstrząśnięci wydarzeniami. Wielu z nich znało rodzinę i podkreśla, że podobnej tragedii w Chełmnie nie było od lat.
Śledztwo w sprawie przyczyn i przebiegu zdarzenia prowadzi prokuratura przy udziale biegłych.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze