Dwóch fanów piosenkarki Madonny pozwało ją do sądu z powodu dwugodzinnego opóźnienia koncertu; wpłynęło to na ich zdolność do "wypełniania obowiązków rodzinnych i służbowych następnego dnia" - poinformował w piątek dziennik "The Guardian".
Koncert 65-letniej gwiazdy muzyki pop, który odbył się w nowojorskiej hali Barclays Center 13 grudnia, miał się rozpocząć o 20:30. Artystka wyszła na scenę dwie godziny później, a koncert skończył się po północy. W pozwie przeciwko Madonnie dwaj fani stwierdzili, że "w środku nocy stanęli w obliczu ograniczonej możliwości powrotu transportem publicznym" oraz "większych kosztów powrotu transportem prywatnym". Ponadto "nie wyspali się, ponieważ musieli wstać wcześnie do pracy", co wpłynęło na ich zdolność do "wypełniania obowiązków rodzinnych".