Zarząd Dróg Miejskich ogłosił poszukiwania nowego dzierżawcy postoju taksówek przy Dworcu Centralnym. Urzędnicy chcą, by teren był zarządzany przez jedną firmę – tak, aby ukrócić nieuczciwe praktyki i zapewnić pasażerom komfort oraz przejrzyste zasady przewozu.
Chodzi o postój znajdujący się bezpośrednio przed wejściem do Dworca Centralnego. To plac o powierzchni 106 metrów kwadratowych, na którym może zaparkować sześć samochodów.
Dotychczasowa trzyletnia umowa z firmą taksówkarską, wartą 22 tysiące złotych miesięcznie, wygasła z końcem października. Do momentu rozstrzygnięcia nowego przetargu miejsce nie ma stałego zarządcy — parkuje tam, kto chce.
– Teraz panuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Do tego niektórzy taksówkarze niezrzeszeni uważają, że mają tu swoje „niepisane prawa”. To nie jest w porządku – dopóki nie zostanie wybrany nowy dzierżawca, mogą się tu dziać dantejskie sceny – mówi jeden z kierowców.
Nie ma w tym nic dziwnego – o klientów na tym postoju walczy wielu taksówkarzy, bo przez Dworzec Centralny codziennie przewijają się tysiące podróżnych.
ZDM przekonuje, że dotychczasowy model dzierżawy się sprawdził i chce go kontynuować.
– To bardzo popularne miejsce. Niestety, docierały do nas sygnały o nieuczciwych taksówkarzach, którzy naciągali pasażerów, naliczając wygórowane opłaty za przejazdy po Warszawie – tłumaczy Maciej Dziubiński z Zarządu Dróg Miejskich.
W nowym postępowaniu przetargowym warunkiem uczestnictwa jest posiadanie licencji na pośrednictwo w przewozie osób. Cena wywoławcza to 10 tysięcy złotych miesięcznie, a umowa ma obowiązywać przez trzy lata. Oferty można składać do 20 listopada.
Źródło: warszawa.tvp.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze