Dziennikarka radiowej Trójki Anna Dudzińska powiedziała, że w audioserialu „12 000 dni: katastrofa promu Jan Heweliusz”, współtworzonym z Michałem Matusem, autorzy chcieli oddać głos tym, którzy dotąd nie mówili publicznie o swojej traumie związanej z tragedią promu. Cała seria będzie dostępna od środy.
Podcast przygotowali reporterzy Trójki: wielokrotnie nagradzana Anna Dudzińska – tegoroczna laureatka Nagrody PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego w kategorii audio za audioserial „Saamowie. Wyrzut sumienia Skandynawii” – oraz Michał Matus.
Jak podkreśla Dudzińska, seria nie ma wyjaśniać przyczyn katastrofy „Heweliusza”, lecz opowiadać o ludziach, których losy splotły się z wydarzeniami ze stycznia 1993 roku. Twórcy przyglądają się im przez pryzmat emocji i pamięci: rodzinom ofiar, ocalonym marynarzom oraz ich bliskim.
– Od początku wiedziałam, że chcę opowiedzieć tę historię poprzez rozmowy. Nie tylko z tymi, którzy już wcześniej dzielili się swoimi przeżyciami, ale przede wszystkim z osobami dotąd niesłyszanymi – mówi Dudzińska.
W audioserialu pojawia się także wątek szwedzki, wcześniej praktycznie nieobecny w polskich mediach. Reporterzy odnajdują rodzinę Bo Karlssona – szwedzkiego kierowcy, który jako ostatni wjechał tamtej nocy na prom – oraz Agnieszkę, dziś dorosłą kobietę, która w wieku 11 lat straciła w katastrofie całą rodzinę. Jej historia wieńczy serię.
W trakcie pracy powstało ponad 50 godzin nagrań. – Selekcja była wieloetapowa. Musieliśmy konsekwentnie trzymać się tego, co chcemy opowiedzieć, by słuchacz się nie pogubił. Często rezygnowaliśmy z materiałów ciekawych, ale nieprowadzących do głównej myśli – wyjaśnia Dudzińska.
Dodaje, że niekiedy wyłączali nagrywanie, uznając, że część wyznań powinna pozostać tylko między nimi a rozmówcą. – To, co wtedy usłyszeliśmy, zostanie już tylko w nas – mówi.
W audioserialu nie znalazło się również nagranie głosu kapitana Andrzeja Ułasiewicza. Dudzińska i Matus zobaczyli jego prywatne filmy, nagrane w Szwecji nowo kupioną kamerą, lecz zrezygnowali z ich wykorzystania po rozmowie z rodziną kapitana, która poprosiła o zachowanie tych materiałów wyłącznie dla siebie.
Dudzińska podkreśla, że forma audioserialu daje twórcom ogromne możliwości. – Pozwala inaczej budować dramaturgię, prowadzić ją przez całą opowieść. To dla reportażysty fascynujące wyzwanie – mówi. W jej pracy dźwięk tworzy „osobny kosmos”: pojawia się nie tylko jako ilustracja, lecz także metafora – jak odgłosy zwierząt przerywających rozmowy czy dźwięk wiatru, który przywołuje lęki bohaterów.
– Najważniejsze w tej opowieści jest jej forma: przypomnienie, jak istotne są uważność i szacunek dla drugiego człowieka – dodaje Agnieszka Szydłowska, dyrektorka i redaktorka naczelna Programu 3 Polskiego Radia, podkreślając najwyższy poziom dziennikarskiej pracy.
Podcast powstał we współpracy z Zuzanną Olbińską. Autorem muzyki jest Mariusz Ostański, a realizatorami dźwięku – Michał Czajkowski i Jacek Kurkowski. Wykorzystano również archiwa Polskiego Radia i Radia Szczecin.
Seria składa się z pięciu odcinków: „Dzień, w którym przewrócił się prom”, „Historia wdów”, „Dom, dzieci, półka”, „A On nadal jest” oraz „Kamień”. Można ich słuchać na stronie Polskiego Radia, platformach podcastowych i YouTube, a także na antenie Trójki – w środy o 23:00 w audycji „Ludzie”.
Audioserial „12 000 dni” zrealizowano dzięki wsparciu finansowemu Netflixa, który jednak nie uczestniczył w produkcji i nie ingerował w treść. Polskie Radio przygotowało również towarzyszący mu podcast „Heweliusz. Prawdziwa historia” autorstwa Romana Czejarka.
Prom kolejowo-samochodowy „Jan Heweliusz”, zbudowany w 1977 roku w norweskiej stoczni Trosvik, miał przed zatonięciem bogatą historię wypadków, w tym pożar w 1986 roku. W dniu katastrofy armatorem była Euroafrica, spółka-córka Polskich Linii Oceanicznych.
Zatonięcie „Heweliusza” 14 stycznia 1993 roku w pobliżu Rugii było największą tragedią w dziejach polskiej żeglugi w czasie pokoju. Zginęło 55 osób – 35 pasażerów (w tym dwoje dzieci) i 20 członków załogi. Odnaleziono 39 ciał, uratowano dziewięciu marynarzy. Wrak spoczywa na głębokości ok. 25 metrów.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze