Strażacy i policjanci pracowali w nocy z piątku na sobotę przy tragicznym pożarze mieszkania w Nowym Dworze Mazowieckim. Z płonącego lokalu przy ul. Wojska Polskiego wyniesiono dwóch mężczyzn. Niestety, mimo reanimacji, obaj zmarli.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z 26 na 27 września w Nowym Dworze Mazowieckim. Chwilę po godz. 2 w nocy mieszkańcy trzypiętrowego bloku przy ul. Wojska Polskiego zauważyli dym wydobywający się z jednego z mieszkań. Natychmiast zadzwonili pod numer alarmowy.
Na miejsce skierowano siedem zastępów straży pożarnej i 19 ratowników. – Pierwsze zgłoszenie otrzymaliśmy o godz. 2.14. Kiedy dotarliśmy na miejsce, pożar był już rozwinięty, a zadymienie obejmowało całe mieszkanie i klatkę schodową – powiedział kpt. Paweł Plągowski, rzecznik PSP w Nowym Dworze Mazowieckim.
Strażacy musieli użyć sprzętu burzeniowego, by dostać się do środka. W mieszkaniu znaleziono dwóch mężczyzn. Pierwszy z nich miał tak poważne obrażenia, że odstąpiono od czynności ratunkowych. Drugi nie oddychał, prowadzono półgodzinną reanimację, jednak również bezskutecznie.
Policja potwierdziła, że jedną z ofiar był 39-latek. Tożsamość drugiego mężczyzny ustalana jest na podstawie badań DNA, jednak śledczy przypuszczają, że był to ojciec młodszego mężczyzny – 68-latek.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną tragedii. – Wszystkie okoliczności wyjaśni biegły z zakresu pożarnictwa – przekazała kom. Joanna Wielocha z KPP w Nowym Dworze Mazowieckim.
Śledztwo w sprawie prowadzą policjanci i prokuratura.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze