Z pozoru wyglądało to jak kolejna sprawa z policyjnych statystyk. W praktyce – była to dobrze zorganizowana działalność, łącząca nowoczesne technologie, przestępcze know-how i międzynarodowe powiązania. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, wspierani przez policjantów z kilku miast, zatrzymali siedem osób podejrzanych o produkcję fałszywych banknotów o nominale 500 zł. Stawka jest wysoka – za tego typu przestępstwa grozi nawet 25 lat więzienia.
Sprawa dojrzewała miesiącami. Policjanci od dłuższego czasu rozpracowywali grupę, która – jak się okazało – nie ograniczała się wyłącznie do fałszowania pieniędzy. Tropem, który pozwolił ruszyć dalej, było zabezpieczenie pod koniec 2025 roku 76 podrobionych banknotów o nominale 500 zł.
To właśnie ten moment okazał się przełomowy. Śledczy zaczęli łączyć fakty, identyfikować osoby i budować obraz działalności, która obejmowała nie tylko fałszerstwa, ale również produkcję narkotyków i pranie pieniędzy. Wśród zatrzymanych znalazło się pięciu członków zorganizowanej grupy przestępczej.
Najważniejsze zatrzymanie miało miejsce w Sochaczewie. Tam, przy wsparciu funkcjonariuszy BOA, ujęto głównego podejrzanego oraz jego żonę. To, co policjanci zastali w mieszkaniu, bardziej przypominało profesjonalne zaplecze produkcyjne niż prywatną przestrzeń.
Eksperci z Narodowego Banku Polskiego potwierdzili: była tam kompletna linia do wytwarzania fałszywych banknotów. Na miejscu znaleziono także wydruki nominałów 100 i 200 zł, przygotowane do dalszego wprowadzenia do obiegu.
Sam podejrzany okazał się postacią nietuzinkową. To były funkcjonariusz ukraińskich służb, dysponujący zaawansowaną wiedzą z zakresu IT i elektroniki. Według ustaleń śledczych, umiejętności fałszerskie zdobył samodzielnie.
Śledztwo szybko wykazało, że sprawa ma znacznie szerszy zasięg. We Wrocławiu zatrzymano wspólnika głównego podejrzanego – obywatela Rosji, który miał już wcześniej do czynienia z produkcją narkotyków. W jego posiadaniu znaleziono substancje służące do wytwarzania metamfetaminy.
Kolejne zatrzymania przeprowadzono w Katowicach i Poznaniu. Tam w ręce policji wpadły osoby odpowiedzialne za udostępnianie rachunków bankowych wykorzystywanych do transferowania środków pochodzących z przestępstw.
Wszyscy podejrzani usłyszeli poważne zarzuty: udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie pieniędzy oraz podrabianie banknotów. Wobec czterech osób sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu.
Fałszowanie pieniędzy to jedno z najcięższych przestępstw gospodarczych. W polskim prawie grozi za nie kara nawet do 25 lat pozbawienia wolności – i w tym przypadku taki scenariusz wcale nie jest wykluczony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze