Stany Zjednoczone przygotowują się do uruchomienia akcji humanitarnej dla społeczności karaibskich dotkniętych przez huragan Melissa. Według najnowszych danych żywioł pochłonął co najmniej 25 ofiar, z czego 10 na Haiti. Tysiące osób zostało ewakuowanych, a na Jamajce wprowadzono stan klęski żywiołowej.
Huragan Melissa, osiągający piątą kategorię w skali Saffira-Simpsona, zdewastował domy, infrastrukturę i uprawy, pozostawiając wielu mieszkańców bez dachu nad głową.
Jak poinformował USA Today, rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała, że prezydent Donald Trump został na bieżąco poinformowany o sytuacji i polecił federalnym agencjom przygotowanie działań pomocowych dla poszkodowanych.
Anonimowy przedstawiciel Departamentu Stanu zaznaczył, że choć Melissa nie zagraża kontynentalnej części USA, Waszyngton utrzymuje stały kontakt z partnerami z Karaibów, aby „koordynować potencjalne formy wsparcia”.
W związku z rozmiarem zniszczeń, Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) poinformował o wysłaniu z Florydy zespołu poszukiwawczo-ratowniczego do najbardziej dotkniętych rejonów. Grupa ma wspierać władze Jamajki w działaniach ratunkowych i porządkowych.
Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (FEMA) monitoruje sytuację i – jak podkreślono w komunikacie – „jest gotowa udzielić pomocy, jeśli zwrócą się o nią lokalne władze”.
W ramach środków ostrożności jeszcze w niedzielę ewakuowano personel cywilny z amerykańskiej bazy Guantanamo Bay na Kubie, o czym poinformował rzecznik Pentagonu podpułkownik James R. Miller.
W miarę jak ujawniają się pełne rozmiary katastrofy, amerykańskie władze deklarują gotowość do dalszego wsparcia. Jak podkreślił przedstawiciel administracji cytowany przez CNN, „koordynacja z lokalnymi rządami i organizacjami międzynarodowymi będzie kluczowa dla skutecznej reakcji humanitarnej”.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze