Do dramatycznego wypadku doszło we wtorkowy wieczór w miejscowości Mąkolin w powiecie płockim. Samochód osobowy, którym podróżowało pięć młodych osób, wypadł z drogi i dachował. Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej życia 14-letniej pasażerki nie udało się uratować. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci, strażacy, ratownicy medyczni oraz prokurator.
Do wypadku doszło około godziny 19:30. Z pierwszych ustaleń policji wynika, że samochodem marki BMW kierował 18-letni mężczyzna. Pojazd poruszał się drogą przebiegającą przez Mąkolin, gdy na jednym z łuków kierowca najprawdopodobniej stracił panowanie nad autem.
Samochód zjechał z jezdni, po czym kilkukrotnie dachował. Siła uderzenia była tak duża, że na miejsce natychmiast zadysponowano liczne zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Policjanci sprawdzili stan kierującego. Wstępne badanie wykazało, że 18-latek był trzeźwy.
W samochodzie znajdowało się w sumie pięć osób — młody kierowca oraz czterech pasażerów w wieku nastoletnim. Niestety, mimo natychmiastowej pomocy ratowników, jednej z pasażerek nie udało się uratować.
Jak przekazała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Płocku podkomisarz Monika Jakubowska, ratownicy przez długi czas prowadzili resuscytację 14-letniej dziewczyny. Obrażenia okazały się jednak zbyt poważne.
Funkcjonariuszka poinformowała, że w wyniku wypadku dwie osoby w wieku 16 i 17 lat zostały przetransportowane do szpitala śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
O przebiegu działań ratowniczych mówił również rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku, młodszy kapitan Wojciech Pietrzak. Jak wyjaśnił, w zdarzeniu uczestniczył tylko jeden pojazd, który po wypadnięciu z drogi dachował.
Dwóch poszkodowanych trafiło do szpitala w stanie ciężkim. W przypadku dwóch kolejnych osób lekarze na miejscu oceniali, czy również będą wymagały hospitalizacji.
Skala wypadku była na tyle poważna, że w Mąkolinie lądowały aż trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Droga w miejscu zdarzenia została całkowicie zablokowana, a teren zabezpieczyły służby.
Policja pod nadzorem prokuratora prowadzi szczegółowe czynności, które mają wyjaśnić dokładny przebieg i przyczyny tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze