Reklama

Budowlana bańka pęka?

Wartość polskiego rynku budowlanego rośnie z roku na rok, jednak za tym wzrostem nie idzie większa liczba realizowanych inwestycji. Jak wynika z najnowszego raportu SAFEGE Polska, w ostatniej dekadzie sektor zwiększył swoją wartość głównie dzięki drożejącym materiałom, energii i pracy, podczas gdy rzeczywisty wolumen robót pozostaje niemal niezmienny.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że 2024 rok przyniósł pierwsze wyraźniejsze sygnały odbicia po trudnym okresie 2022–2023, jednak ożywienie miało charakter wybiórczy. Najszybciej rozwijały się segmenty powiązane z inwestycjami publicznymi – infrastruktura transportowa, energetyka oraz projekty w ochronie zdrowia finansowane ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Z kolei rynek prywatny, zwłaszcza budownictwo mieszkaniowe i komercyjne, pozostawał pod presją niepewności, wysokich kosztów i ograniczonej dostępności pracowników.

W latach 2016–2024 wartość rynku budowlanego w Polsce wzrosła ponad dwukrotnie, przekraczając 350 mld zł. Zdaniem analityków nie oznacza to jednak realnego boomu inwestycyjnego. Zużycie materiałów budowlanych oraz skala produkcji pozostają bowiem na zbliżonym poziomie, a wzrost rynku ma w dużej mierze charakter księgowy, wynikający z inflacji kosztów.

Reklama

– Od ponad dekady udział budownictwa w PKB oscyluje wokół 10 proc. Mimo że według prognoz w 2026 roku wartość rynku przekroczy 400 mld zł, nie będzie to efekt większej liczby inwestycji, lecz droższych materiałów i pracy. Realny wolumen robót od lat maleje – podkreśla Monika Tałałaj z SAFEGE.

Rok 2025 upływa natomiast pod znakiem bardzo ostrej konkurencji, szczególnie w sektorze zamówień publicznych. Ogromny napływ środków z KPO – ponad 90 mld zł w samym budownictwie kubaturowym – przełożył się na rekordową liczbę przetargów na modernizację i rozbudowę szpitali oraz zakup specjalistycznego wyposażenia medycznego. Dodatkowo Program Inwestycji Strategicznych zapewnił finansowanie dla dużych placówek ochrony zdrowia, co uruchomiło falę projektów modernizacyjnych.

Reklama

Jednocześnie branża coraz dotkliwiej odczuwa niedobór wykwalifikowanych kadr. Jak ostrzega Daniel Kryś z SAFEGE, w 2026 roku barierą rozwoju stanie się brak inżynierów, kierowników robót i inspektorów nadzoru. Przy rosnącej liczbie projektów deficyt specjalistów może stać się „szklanym sufitem” dla całego sektora.

Na horyzoncie pojawiają się też wyzwania systemowe. Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur budzi niepokój wśród firm budowlanych, które obawiają się problemów z terminowym fakturowaniem i rozliczeniami. Według Bartosza Klimczaka z SAFEGE opóźnienia we wdrażaniu systemu i specyfika branży mogą negatywnie wpłynąć na płynność finansową wielu przedsiębiorstw.

Reklama

Coraz większą rolę w kolejnych latach odegrają także kwestie środowiskowe. Firmy, które chcą zwiększać skalę działalności, będą musiały posiadać kompetencje w obszarze ochrony środowiska – od procedur IPPC i standardów BAT po monitoring przyrodniczy i zgodność z regulacjami Natura 2000.

Zdaniem Mariusza Szmyda, dyrektora operacyjnego SAFEGE Polska, w najbliższych latach rynek budowlany napędzać będą przede wszystkim dwa segmenty. Z jednej strony kolej – dzięki przyspieszeniu projektów związanych z komponentem kolejowym CPK – z drugiej energetyka, gdzie skala planowanych inwestycji zaczyna przekraczać obecne możliwości wykonawcze całej branży.

Reklama

SAFEGE Polska należy do międzynarodowej grupy SUEZ i specjalizuje się w doradztwie przy realizacji inwestycji w obszarach budownictwa przemysłowego, infrastrukturalnego, transportowego, wodno-ściekowego i energetycznego.

 

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/01/2026 06:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości