Reklama

Brudna prawda o Wielkiej Warszawskiej

Świat wyścigów konnych był dla Tomasza Kota równie odległy jak muzyka Dżemu przed pracą nad „Skazanym na bluesa”. – Wcześniej nie słuchałem tego rodzaju muzyki, ale w trakcie kręcenia filmu ją poznałem i polubiłem. Z wyścigami było dokładnie tak samo – przyznaje aktor. Nigdy wcześniej nie był na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu, a dziś mówi wprost: zakochał się w tym miejscu i w całym środowisku.

Film „Wielka Warszawska”, który w piątek trafi do kin, zabiera widzów do Warszawy początku lat 90. – czasu gwałtownych zmian, wielkich ambicji i jeszcze większych pokus.

Wyścigi, marzenia i brudne interesy czasów transformacji

Akcja filmu rozgrywa się w pierwszych latach transformacji ustrojowej. To świat dżokejów, trenerów koni, biznesmenów i gangsterów krążących wokół służewieckiego toru. Głównym bohaterem jest Krzysiek Salomon (Tomasz Ziętek) – młody, ambitny dżokej, który marzy o zwycięstwie w Wielkiej Warszawskiej, najważniejszej gonitwie w kraju. Początkowo naiwnie wierzy, że o wygranej decydują wyłącznie umiejętności i talent. Z czasem odkrywa jednak, że wyścigi to sieć zależności, korupcji, potężnych interesów i bezwzględnych manipulacji.

Reklama

Film z dużą dbałością o detale odtwarza realia Warszawy lat 90. – budki telefoniczne, autobusy Ikarus, kluby go-go czy kultowy Bazar Różyckiego, gdzie „można było kupić wszystko”. Bohaterowie noszą charakterystyczne dla epoki stroje: za duże garnitury, skórzane kurtki, pstrokate koszule, szerokie spodnie z paskiem i kreszowe dresy.

Tomasz Kot: powrót do epoki wspomnień

– Sama obecność na planie, wśród rekwizytów, samochodów i kostiumów z tamtych lat, natychmiast uruchamia wspomnienia – mówi Tomasz Kot, który wciela się w postać Marka Lewandowskiego, właściciela koni. – Dziś młodzi ludzie zachwycają się stylem lat 90., my wtedy tak tego nie odbieraliśmy. To była raczej zbieranina niż moda – dodaje.

Reklama

Lewandowski, jak podkreśla aktor, jest symbolem „złotego dziecka transformacji”. – Jeśli ktoś był obrotny, odważny i wystarczająco kreatywny, miał szansę się urządzić. Obowiązywała zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Komunizm upadł, a nowe możliwości pojawiły się niemal z dnia na dzień. Mój bohater był w idealnym wieku, by z nich skorzystać – tłumaczy Kot.

Prywatnie aktor patrzy na tamten czas z innej perspektywy. – Byłem wtedy trzynasto-, czternastolatkiem. Dla dzieciaka obserwującego dorosłych to nie była kraina mlekiem i miodem płynąca. Było strasznie: ludzie tracili pracę, a chleb w ciągu kilku miesięcy kosztował kilka milionów złotych – wspomina.

Reklama

Służewiec – zamknięty świat w centrum miasta

Kot przyznaje, że przed pracą nad filmem tor na Służewcu kojarzył mu się jedynie z długim murem mijanym w drodze na Ursynów. – Dopiero na planie zobaczyłem, jak ogromny to teren. Nie miałem pojęcia, że w samym centrum miasta istnieje tak rozległa przestrzeń z pełną infrastrukturą – stajniami, torami treningowymi, zapleczem gospodarczym. To był niemal zamknięty obieg ekonomiczny. Coś naprawdę imponującego – opowiada.

Gangsterska strona wyścigów

Ciemniejszą stronę świata wyścigów reprezentuje w filmie Waldek Basior – mafioso grany przez Marcina Bosaka. – Gram typa dość podłego. Nie jest sympatyczny, ale mam nadzieję, że będzie interesujący – mówi aktor.

Reklama

Bosak przyznaje, że choć lubi jazdę konną, hazard nigdy go nie pociągał. – Pierwszy raz byłem na wyścigach jeszcze na studiach, z czystej ciekawości. Drugi raz – podczas pracy nad filmem, gdy dyrekcja toru zaprosiła nas, żebyśmy zobaczyli wszystko od środka. To niezwykły modernistyczny obiekt z lat 30., z torami, stajniami i przestrzeniami, o których mało kto wie – opowiada.

Moda lat 90. i wiarygodne postaci

Aktorzy zgodnie chwalą pracę scenografów i kostiumografów. – Budowanie postaci to współpraca aktora z charakteryzacją i kostiumami. Jeśli wszystko jest spójne, widz wierzy bohaterowi – podkreśla Bosak. – Moda lat 90. dziś wraca, często w zaskakujących miksach: dres, skórzana kurtka, mokasyny. Dziewczyny od kostiumów wykonały świetną robotę, a ja dorzuciłem swoje inspiracje, m.in. Michaelem Jacksonem – mokasyny i biała skarpetka do spodni z kantem – zdradza.

Reklama

Obsada i twórcy

W „Wielkiej Warszawskiej”, obok Tomasza Ziętka, Tomasza Kota i Marcina Bosaka, występują m.in. Mary Pawłowska (w debiucie na dużym ekranie), Agnieszka Żulewska, Ireneusz Czop, Tomasz Sapryk oraz Andrzej Konopka.

Reżyserem i współscenarzystą filmu jest Bartłomiej Ignaciuk. Pierwsza wersja scenariusza powstała jeszcze w latach 80., a jej autorem był Jan Purzycki – legendarny twórca „Wielkiego Szu” i „Piłkarskiego pokera”.

„Wielka Warszawska” trafi do kin 23 stycznia.

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości