Nowy mieszkaniec Łazienki Królewskie otrzymał oficjalne imię. W internetowym głosowaniu internauci zdecydowali, że borsuk, który jesienią zamieszkał w pałacowych ogrodach, będzie nazywał się Jan Chryzostom w Pasek.
Spośród ponad 400 propozycji jury Łazienek Królewskich wybrało trzy finałowe imiona: Borys, Henio oraz Jan Chryzostom w Pasek. Ostateczny wybór należał do internautów, którzy postawili na nazwę nawiązującą do charakterystycznych czarnych pasów biegnących po bokach białej głowy borsuka.
Jak poinformowała PAP główna specjalistka ds. edukacji przyrodniczej, Paulina Organiściak-Kwiatkowska, zwierzę najprawdopodobniej przywędrowało do parku znad Wisły. Łazienki Królewskie leżą w pobliżu rzeki i stanowią ważny korytarz migracyjny dla wielu gatunków. Borsuk mógł przemieszczać się wzdłuż jej koryta, a następnie Kanałem Piaseczyńskim dotrzeć do ogrodów pałacowych.
Nowy lokator nie musiał samodzielnie budować schronienia — zastał gotową norę wykopaną wcześniej przez lisy. Dokładna lokalizacja nie jest ujawniana, aby zapewnić zwierzęciu spokój.
Choć w Łazienkach wcześniej obserwowano już kuny i łasice, pojawienie się borsuka jest pierwszym takim przypadkiem. Zdaniem specjalistów świadczy to o wysokiej bioróżnorodności terenu i ważnej funkcji ekologicznej, jaką pełni park.
Borsuk jest największym przedstawicielem rodziny łasicowatych w Polsce. To zwierzę wszystkożerne — jego głównym pokarmem są dżdżownice, lecz chętnie zjada także owoce, grzyby czy drobne ssaki. W ciągu jednej nocy potrafi spożyć nawet ponad 200 dżdżownic.
Borsuki prowadzą życie rodzinne i są zwierzętami towarzyskimi. Ich rozbudowane nory, przekazywane z pokolenia na pokolenie, mogą służyć przez kilkadziesiąt lat. Zazwyczaj mają kilka wejść połączonych siecią podziemnych korytarzy.
Zimą borsuki zapadają w sen zimowy, choć nie jest on całkowicie ciągły — podczas cieplejszych dni mogą opuszczać swoje kryjówki i wychodzić na powierzchnię.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze