Nieczęsto zdarza się w Polsce okazja, by stanąć twarzą w twarz z obrazem Pierre’a-Auguste’a Renoira. Dzieła jednego z najwybitniejszych impresjonistów od lat należą do najbardziej pożądanych na świecie – trafiają do prywatnych kolekcji, wielkich muzeów i bardzo rzadko pojawiają się na wystawach dostępnych dla szerokiej publiczności. Tym większym wydarzeniem jest fakt, że w marcu jedno z nich można zobaczyć w Warszawie.
Do stolicy przyjechał obraz „Pejzaż z rzeką”, niewielkie, kameralne płótno Renoira, które stało się punktem wyjścia do znacznie szerszej opowieści o przełomie w sztuce przełomu XIX i XX wieku. Wokół tego jednego dzieła zbudowano wystawę „Sztuka dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie”, prezentowaną w warszawskiej siedzibie Desa Unicum.
„Pejzaż z rzeką” można traktować jak esencję impresjonizmu. Renoir – jeden z głównych przedstawicieli tego nurtu – malował podobne sceny w plenerze, starając się uchwycić nie tyle dokładny obraz rzeczywistości, ile ulotne wrażenie chwili. Na płótnie dominują miękkie zielenie i ciepłe żółcie, które pulsują światłem i budują atmosferę spokojnego, niemal intymnego pejzażu.
To właśnie takie obrazy pod koniec XIX wieku wywoływały prawdziwe poruszenie w świecie sztuki. Impresjoniści odrzucili akademickie reguły i zamiast starannie wygładzonych kompozycji proponowali szybkie, spontaniczne malarstwo – pełne światła, ruchu i koloru. Początkowo spotykali się z drwiną i krytyką. Z czasem jednak ich sposób patrzenia na rzeczywistość okazał się jedną z najważniejszych rewolucji w historii malarstwa.
Warszawska wystawa przypomina ten moment przełomu, pokazując, jak nowy język artystyczny rozprzestrzeniał się po Europie.
Opowieść nie kończy się jednak na francuskim impresjonizmie. Ekspozycja pokazuje, że polscy twórcy nie byli jedynie obserwatorami zachodnich przemian – często aktywnie w nich uczestniczyli.
Jednym z najważniejszych przykładów jest Józef Pankiewicz, który po podróżach do Francji i Hiszpanii wprowadzał do polskiego malarstwa nowe idee. W jego twórczości impresjonizm spotyka się z późniejszymi eksperymentami kolorystycznymi, a obraz „Domy w Madrycie” dobrze pokazuje, jak artysta łączył różne wpływy europejskiej awangardy.
Podobną drogą podążał Władysław Podkowiński. Zainspirowany twórczością Claude’a Moneta, próbował przenieść impresjonistyczne myślenie o świetle i kolorze na polski grunt. Dziś uchodzi za jednego z pionierów nowoczesnego malarstwa w Polsce, choć w jego czasach te eksperymenty nie zawsze spotykały się ze zrozumieniem.
Na wystawie pojawia się także Henryk Hayden, artysta związany z paryską bohemą, którego niekiedy nazywa się „Renoirem kubizmu”. Jego „Martwa natura z asem trefl” pokazuje fascynację geometrycznym rozbijaniem formy i nakładaniem się płaszczyzn – charakterystycznym dla kubizmu sposobem patrzenia na rzeczywistość.
Ważną częścią ekspozycji są również dzieła artystek, które przez lata pozostawały w cieniu swoich kolegów, choć ich wkład w rozwój modernizmu był ogromny.
Olga Boznańska, jedna z najwybitniejszych portrecistek przełomu wieków, stworzyła własny, niezwykle subtelny styl malarski – pełen miękkich tonów i psychologicznej wnikliwości. Obok niej pojawiają się prace Meli Muter, artystki związanej z paryską École de Paris, która w swoich portretach i scenach miejskich łączyła ekspresję koloru z głęboką obserwacją ludzkich emocji.
Wystawę uzupełniają również dzieła Alicji Hohermann i Stefanii Ordyńskiej, przypominające, jak różnorodne było środowisko twórców początku XX wieku.
Ekspozycja „Sztuka dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie” obejmuje ponad 60 prac. Oprócz obrazów impresjonistycznych i modernistycznych można zobaczyć także dzieła z okresu międzywojennego – w tym rzadko prezentowaną „Damę z koralami” Ludomira Ślendzińskiego, przedstawiciela nurtu nowego klasycyzmu, który w sztuce poszukiwał ponadczasowej harmonii i ładu.
Choć w centrum całej opowieści pozostaje jedno, niewielkie płótno Renoira, wystawa pokazuje znacznie szerszy krajobraz przemian w sztuce. To historia o tym, jak artyści końca XIX wieku zaczęli patrzeć na świat inaczej – odważniej, bardziej osobiście, często wbrew obowiązującym zasadom.
A wszystko zaczyna się od spokojnego pejzażu z rzeką.
Wystawę można oglądać w warszawskiej siedzibie Desa Unicum od 6 do 19 marca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze