Rosyjski sąd zdecydował o zwolnieniu z aresztu francuskiego kolarza Sofiane’a Sehili, który od początku września przebywał w rosyjskim Władywostoku. Sportowiec został uznany za winnego nielegalnego przekroczenia granicy, jednak sąd odstąpił od wymierzenia kary grzywny w wysokości 50 tys. rubli – poinformowała państwowa agencja RIA.
44-letni Sehili został zatrzymany na rosyjsko-chińskiej granicy podczas próby pobicia rekordu świata w najszybszym przejeździe rowerowym przez Eurazję. Wyprawę rozpoczął 1 lipca w Lizbonie. Do momentu zatrzymania pokonał ponad 17,6 tys. kilometrów, przejeżdżając m.in. przez Tadżykistan, Mongolię i Chiny. Do celu – położonego około 400 km dalej – nie zdołał jednak dotrzeć.
Według rosyjskich służb, kolarz mimo posiadania ważnej wizy elektronicznej próbował przekroczyć granicę w punkcie, który dostępny jest jedynie dla obywateli Rosji i Chin, a następnie w miejscu, gdzie przejście pieszo jest zabronione. Po zatrzymaniu sprawą zajął się francuski konsulat.
Zgodnie z wcześniejszą decyzją, Sehili miał pozostać w areszcie do 3 listopada. W czwartek jednak sąd niespodziewanie orzekł jego zwolnienie.
Jeszcze przed aresztowaniem sportowiec opublikował w mediach społecznościowych krótki film, w którym przyznał, że przerwanie wyprawy tuż przed metą było dla niego bolesnym doświadczeniem.
– Porażka tak blisko celu jest trudna do zaakceptowania. Mam dziesięć miesięcy, by zdecydować, czy spróbuję ponownie... czy też ten rekord pozostanie niespełnionym marzeniem – napisał.
Sofiane Sehili jest doświadczonym kolarzem długodystansowym. W 2012 roku porzucił pracę dokumentalisty, by poświęcić się w pełni sportowi. W 2022 roku zwyciężył w prestiżowym ultramaratonie Tour Divide, prowadzącym z Kanady do granicy z Meksykiem, o długości ponad 4,5 tys. kilometrów.
Źródło: wydarzenia.interia.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze