Reklama

35 lat temu w Brwinowie zgasło serce Pawlaka. Wacław Kowalski – aktor, którego kochała cała Polska

35 lat temu, 27 października 1990 roku, w Brwinowie pod Warszawą zmarł Wacław Kowalski – wybitny aktor, którego Polacy pamiętają przede wszystkim jako Kazimierza Pawlaka z kultowej trylogii „Sami swoi”, „Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć”. Niezapomniany także jako dozorca Popiołek z serialu „Dom”, Kowalski zapisał się w historii polskiego kina jako aktor niezwykle charakterystyczny, obdarzony ogromnym ciepłem, poczuciem humoru i wyjątkowym kresowym zaśpiewem.

Od Gżatu do Brwinowa

Wacław Kowalski urodził się w 1916 roku w małej miejscowości Gżat, około 200 kilometrów na wschód od Smoleńska. Po I wojnie światowej jego rodzina wróciła do Polski i osiedliła się we wsi Gnojno nad Bugiem, niedaleko Białej Podlaskiej. Zanim został aktorem, Kowalski ukończył seminarium nauczycielskie i został pedagogiem specjalnym. Wybuch II wojny światowej przerwał jego pierwsze zawodowe plany — brał udział w kampanii wrześniowej, a po wojnie trafił do Łodzi, gdzie rozpoczął artystyczną przygodę.

W łódzkim Konserwatorium Muzycznym przygotowywał się do roli śpiewaka operowego, jednak szybko odnalazł się w teatrze i filmie. Jako śpiewak uliczny zadebiutował w legendarnych „Zakazanych piosenkach”, a od tego momentu kariera filmowa pochłonęła go całkowicie.

Reklama

Setki ról, jeden głos

W 1951 roku zdał eksternistyczny egzamin aktorski. Przez pierwsze lata występował w łódzkich teatrach, a w 1955 roku przeniósł się do Warszawy. Teatr był jego pierwszą miłością – zagrał ponad 60 ról scenicznych i 17 w spektaklach Teatru Telewizji. Znamy go także z ponad 75 słuchowisk radiowych i ról w ponad 100 filmach.

Witold Sadowy wspominał:

„W »Zakazanych piosenkach« grał śpiewaka z gitarą, a zaraz po nich zaczął otrzymywać kolejne role epizodyczne. Tworzył w nich wyraziste postacie, godne zapamiętania.”

Reklama

Kowalski pojawił się m.in. w filmach „Przygoda na Mariensztacie”, „Trudna miłość”, „Wolne miasto”, „Gdzie jest generał” czy „Klub kawalerów”. Jednak to rola Kazimierza Pawlaka w trylogii Sylwestra Chęcińskiego przyniosła mu nieśmiertelną sławę. Jego duet z Władysławem Hańczą, wcielającym się w Kargula, stał się symbolem polskiego humoru i ciepłego spojrzenia na powojenne losy zwykłych ludzi.

Do dziś filmy o Pawlaku i Kargulu przyciągają przed telewizory miliony widzów. „Sami swoi” to bez wątpienia najczęściej emitowana polska komedia, a dialogi z niej przeszły do codziennego języka.

Reklama

Popiołek, pszczoły i Brwinów

Poza wielkim ekranem Kowalski stworzył także szereg niezapomnianych kreacji telewizyjnych. W serialu „Dom” wcielił się w ciepłego i uczciwego dozorcy Popiołka, w „Czterdziestolatku” zagrał majstra Popielaka, a w „Polskich drogach” – kościelnego Kulpińskiego.

W życiu prywatnym był człowiekiem spokojnym, rodzinnym. Mieszkał w Brwinowie z żoną i dwoma synami. Nie miał samochodu – codziennie dojeżdżał pociągiem do Warszawy. W wolnych chwilach pielęgnował ogród i zajmował się pszczelarstwem.

Tragedia spotkała go w 1982 roku, gdy zginął jego ukochany syn. Po tym wydarzeniu aktor wycofał się z życia zawodowego i już nie wrócił na plan. Zmarł osiem lat później – 27 października 1990 roku – na udar mózgu.

Reklama

Na zawsze Pawlak

Wacław Kowalski pozostanie w pamięci widzów jako człowiek o wielkim sercu, autentycznym uśmiechu i niezwykłej charyzmie. Choć stworzył dziesiątki ról, dla milionów Polaków na zawsze pozostanie Kazimierzem Pawlakiem – bohaterem, który potrafił śmiać się z życia, ale też wzruszać do łez.

35 lat po jego śmierci wciąż słyszymy w uszach jego kresowy zaśpiew i słynne „A bo to z Kargulem inaczej się dało?”

 

 

red./PAP, polskieradio24

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama