Po zerwaniu tamy nikt nie zginął, ale prawie sto siedemdziesiąt osób zostało ewakuowanych ze strefy zalewowej. W piątek runęła tama na zbiorniku Kialimskoje w Rosji, a w chwili obecnej woda wróciła już do koryta rzeki we wsi Kiolim w obwodzie czelabińskim.
Piątkowa katastrofa doprowadziła do powstania ogromnej fali powodziowej, bowiem runał stumetrowy odcinek zapory. We wsi Kiolim woda osiągnęła metr wysokości. Na terenie zalewowym znalazło się dwieście osób, a jak poinformowało rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (EMERCOM) ewakuowano sto sześćdziesiąt trzy osoby, w tym dwadzieścioro jeden dzieci. Na szczęście nikt nie zginał.