Zapłakany 8-latek zgubił się w drodze ze szkoły do domu. Na szczęście na swojej drodze spotkał strażników miejskich. Patrol pomógł opanować emocje, ustalił kontakt do rodziny i sprowadził na miejsce ciocię chłopczyka.
Było wtorkowe popołudnie, 11 marca, gdy strażnicy miejscy z III Oddziału Terenowego, zauważyli na przystanku przy ulicy Jagiełły zapłakanego małego chłopca. Natychmiast do niego podeszli. Zdenerwowany malec z trudem wydusił, że się zgubił. Na przystanku przy szkole wsiadł do niewłaściwego autobusu i już nie umiał samodzielnie odszukać drogi do domu. Dodał, że nie ma telefonu i nie pamięta numeru do rodziców. Funkcjonariusze uspokoili malca.