Czy Wrocław zostanie zalany? Wciąż istnieje realne zagrożenie, choć hydrolog dr Radosław Stodolak zauważa też, że sytuacja jest zdecydowanie inna niż w 1997 roku, gdy miasto bardzo mocno ucierpiało podczas powodzi.
Specjalista z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską, że przy natężeniu opadów 350-380 litrów na metr kwadratowy żadne miasto na świecie nie ma systemów kanalizacyjnych, które by to udźwignęły. Dr Stodolak zwrócił uwagę na to, że w stolicy Dolnego Śląska jest co najmniej kilkanaście miejsce, w których podtopienia mają miejsce bardzo często - wśród nich są to okolice osiedla leśnickiego TBS, osiedle Widawa i okolice, a także okolice Bystrzycy.