Tegoroczne święta wielkanocne nie przyniosą wiosennego przełomu, na który wielu z nas po cichu liczy. Zamiast słońca i pierwszych naprawdę ciepłych dni, prognozy rysują obraz bardziej surowy – z chłodem, wilgocią i pogodą, która momentami może przypominać raczej końcówkę zimy niż początek kwietnia.
Analizy modeli numerycznych oraz prognoz średnio- i długoterminowych wskazują jednoznacznie: nadchodząca Wielkanoc upłynie pod znakiem niskich temperatur. Jak podkreślają synoptycy, średnia temperatura w kraju w tygodniu od 30 marca do 5 kwietnia wyniesie około 4°C. W ciągu dnia termometry pokażą maksymalnie około 8°C, a nocami temperatura będzie spadać w okolice zera, a miejscami nawet poniżej.
Najchłodniej zapowiada się w pasie rozciągającym się od Małopolski, przez Mazowsze i Wielkopolskę, aż po północ kraju. To właśnie tam nocami możliwe są spadki temperatur do około -2°C, szczególnie na przełomie czwartku i piątku oraz piątku i soboty. Mimo regionalnych różnic, ogólny obraz temperatur pozostaje dość wyrównany – chłodno będzie niemal wszędzie.
Nie tylko temperatura może dać się we znaki. Prognozy wskazują również na wyraźnie zwiększoną ilość opadów w większości kraju. W tygodniu poprzedzającym święta suma opadów – poza północno-wschodnią Polską – ma być wyższa niż zwykle dla tego okresu. Na zachodzie może osiągnąć nawet dwukrotność normy wieloletniej, dochodząc miejscami do 15 mm w skali tygodnia.
Najbardziej wilgotne dni przypadną na Wielki Piątek, Niedzielę Wielkanocną oraz Poniedziałek Wielkanocny. Jedynie w Wielką Sobotę można liczyć na chwilowe uspokojenie pogody i więcej przejaśnień.
Co istotne, opady przyjmą różne formy. W całym kraju możliwy jest deszcz, ale w wielu regionach – szczególnie w centralnej i południowej Polsce oraz na północy – mogą pojawić się także opady śniegu i deszczu ze śniegiem. To kolejny sygnał, że zima jeszcze całkowicie nie powiedziała ostatniego słowa.
Choć kalendarzowa wiosna trwa już od kilku dni, pogoda zdaje się tego nie zauważać. Tegoroczna Wielkanoc upłynie raczej w atmosferze, która bardziej sprzyja ciepłej herbacie niż spacerom w lekkiej kurtce. Synoptycy podkreślają jednak, że taki rozkład temperatur i opadów – choć nieprzyjemny – będzie stosunkowo równomierny w całym kraju.
Dla wielu osób może to oznaczać konieczność zmiany świątecznych planów. Zamiast rodzinnych spacerów i pierwszych oznak wiosennego relaksu, warto przygotować się na bardziej „domową” wersję świąt – z parasolem pod ręką i cieplejszym ubraniem niż zwykle o tej porze roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze