Warszawskie ZOO rozpoczęło jeden z najważniejszych etapów zmian przed zbliżającym się jubileuszem stulecia. Pierwszym widocznym symbolem tej transformacji jest nowy pawilon dla pingwinów przylądkowych, który właśnie został oddany do użytku. To tutaj zamieszkało 37 ptaków, które po raz pierwszy mogły dziś wyjść na nowy wybieg z basenem i przywitać się ze zwiedzającymi.
Nowa przestrzeń znajduje się tuż przy wejściu od ul. Ratuszowej i już od pierwszych godzin przyciąga tłumy odwiedzających. Ukończoną inwestycję oglądał także prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, podkreślając, że to dopiero początek większych zmian planowanych w stołecznym ogrodzie zoologicznym.
– Warszawskie ZOO zmienia się i przygotowuje do swoich setnych urodzin w 2028 roku. Chcemy stworzyć miejsce nowoczesne, jeszcze bardziej przyjazne zwierzętom i odwiedzającym – mówił prezydent stolicy.
Nowy pawilon został zaprojektowany tak, by jak najlepiej odpowiadał potrzebom pingwinów przylądkowych – gatunku, którego populacja dramatycznie maleje. Jeszcze w latach 80. na świecie żyło około miliona tych ptaków. Dziś pozostało ich mniej niż dziesięć tysięcy.
Dyrektor Warszawskiego ZOO Andrzej Kruszewicz nie ukrywał, że opieka nad tym gatunkiem w europejskim klimacie to ogromne wyzwanie.
– Pingwiny przylądkowe są niezwykle wymagające i podatne na choroby występujące w naszej szerokości geograficznej. Tym bardziej cieszy nas, że udało się stworzyć miejsce, które zapewni im bezpieczeństwo i odpowiednie warunki – podkreślał.
W nowym obiekcie zastosowano zaawansowany system filtracji wody. Obejmuje on oczyszczanie biologiczne, ozonowanie oraz końcową dezynfekcję promieniami UV. Wszystko po to, by zapewnić zwierzętom warunki максимально zbliżone do naturalnych.
Jak zaznaczała dyrektorka Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta Ewelina Degowska, nowy pawilon znacząco przewyższa standardy wcześniejszej ekspozycji.
– Zależało nam na stworzeniu miejsca nowoczesnego, bezpiecznego i komfortowego dla zwierząt. Technologia ma tu służyć przede wszystkim ich dobrostanowi – mówiła.
Jednym z największych atutów nowej inwestycji jest możliwość obserwowania pingwinów także pod wodą. Od strony głównej alei powstała specjalna strefa dla odwiedzających z przeszkloną ścianą basenu, dzięki której można śledzić ptaki podczas nurkowania.
Wokół pawilonu zaprojektowano również zewnętrzny basen z wyspą, piaszczyste plaże, strefy lęgowe oraz osobny wybieg kwarantannowy. Całość została otoczona naturalnymi i sztucznymi skałami inspirowanymi wybrzeżem Afryki Południowej – miejscem naturalnego występowania pingwinów przylądkowych.
Projekt miał od początku jeden cel: możliwie wiernie odtworzyć środowisko życia tych zwierząt.
Efekt robi wrażenie nie tylko na odwiedzających, ale także na samych opiekunach zwierząt, którzy podkreślają, że pingwiny stopniowo oswajają się z nowym miejscem i coraz śmielej korzystają z całej przestrzeni.
Nowy pawilon dla pingwinów jest pierwszą z dużych inwestycji planowanych w najbliższych latach. Warszawa zapowiada, że do 2028 roku ogród zoologiczny przejdzie największą modernizację od dekad.
– Jako Rada m.st. Warszawy konsekwentnie wspieramy rozwój ZOO i będziemy robić to dalej. Do 2028 roku przeznaczyliśmy na ten cel 53 miliony złotych – mówiła Renata Niewitecka, przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska.
W planach są między innymi budowa nowego wybiegu dla niedźwiedzi polarnych, nowoczesnej małpiarni, wybiegu afrykańskiego, a także inwestycje infrastrukturalne obejmujące modernizację systemu zasilania oraz budowę farmy fotowoltaicznej.
Koszt nowego pawilonu dla pingwinów wyniósł 14,7 mln zł. Dodatkowe wsparcie zapewniła Fundacja Panda, która sfinansowała projekt o wartości blisko 400 tys. zł.
Warszawskie ZOO wyraźnie pokazuje, że jubileusz stulecia nie ma być jedynie symboliczną datą, ale początkiem nowego rozdziału – bardziej nowoczesnego, ekologicznego i nastawionego na ochronę zagrożonych gatunków.







Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze