To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Warszawie. Codziennie przejeżdżają tędy tysiące samochodów i autobusów, a nad głowami warszawiaków świecą światła biurowców przypominające Manhattan. Rondo ONZ właśnie skończyło 60 lat – i wciąż jest symbolem przemian stolicy.
Choć dziś trudno to sobie wyobrazić, jeszcze przed II wojną światową w miejscu dzisiejszego ronda ONZ stały kamienice i wąskie uliczki. Dopiero odbudowa Warszawy po wojnie nadała temu fragmentowi miasta zupełnie nowy charakter.
W 1955 roku przedłużono ulicę Świętokrzyską do powstającej wówczas arterii im. Marchlewskiego (dzisiejsza aleja Jana Pawła II), a w grudniu 1963 roku dobudowano kolejny kierunek – ulicę Prostą. To wtedy skrzyżowanie zaczęło przypominać rondo, które oficjalnie oddano do użytku 5 października 1965 roku.
Swą nazwę zawdzięcza Organizacji Narodów Zjednoczonych – nadano ją dopiero w 1986 roku, w geście solidarności i symbolicznego otwarcia Warszawy na świat.
Nowe życie rondo ONZ otrzymało w XXI wieku, gdy w jego sąsiedztwie powstała stacja drugiej linii metra. 8 marca 2015 roku warszawiacy po raz pierwszy mogli wysiąść na przystanku „Rondo ONZ”, który dziś jest jednym z najruchliwszych punktów komunikacyjnych stolicy.
Dziś to miejsce to mieszanka historii i nowoczesności. Z jednej strony – wieżowce i błyszczące biurowce, w tym imponujący Rondo 1, który nocą rozświetla panoramę miasta jak w Nowym Jorku. Z drugiej – przedwojenne kamienice przy ulicach Ciepłej i Twardej, ostatnie świadectwa dawnej Warszawy, które wciąż czekają na renowację.
Wkrótce okolica może się znów zmienić – planowana jest rozbiórka 103-metrowego wieżowca Ilmet, w miejscu którego miałby stanąć nowy, prawie 200-metrowy biurowiec. Na razie jednak plany wstrzymano – w budynku mieści się ośrodek wsparcia dla uchodźców z Ukrainy.
Rondo ONZ, choć ma już 60 lat, wciąż pozostaje miejscem, które łączy pokolenia – i przypomina, jak bardzo Warszawa potrafi się zmieniać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze