Reklama

Warszawa usuwa kultowe słupki

Znane z warszawskich ulic biało-czerwone słupki powoli przechodzą do historii. Te charakterystyczne elementy miejskiego krajobrazu przez lata wyznaczały granice chodników, chroniły przejścia dla pieszych i – przynajmniej w teorii – porządkowały parkowanie. Teraz jednak stolica stawia na zmiany. Jeszcze w tym roku Zarząd Dróg Miejskich planuje wymienić ponad dwa tysiące z nich na nowe, czarne modele ozdobione herbem Warszawy.

To nie tylko kwestia estetyki. Miasto liczy, że nowe słupki okażą się skuteczniejszym narzędziem w walce z nielegalnym parkowaniem, które od lat pozostaje jednym z najbardziej uciążliwych problemów w przestrzeni publicznej.


Nowy wygląd miasta czy utrata widoczności?

Zmiana wzbudza jednak mieszane odczucia wśród mieszkańców. Dla jednych to krok w stronę nowoczesnej, spójnej wizualnie przestrzeni miejskiej. Dla innych – ryzykowna decyzja, która może pogorszyć bezpieczeństwo.

Przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich tłumaczą, że wymiana słupków odbywa się głównie przy okazji remontów ulic i większych inwestycji. To naturalny moment, by zastępować stare elementy nowymi – bardziej trwałymi i estetycznymi.

Reklama

Nie wszyscy są jednak przekonani. Wielu warszawiaków zwraca uwagę na praktyczny aspekt dotychczasowych rozwiązań. Biało-czerwone słupki były po prostu lepiej widoczne – zarówno dla kierowców, jak i pieszych. W ich opinii kontrastowe kolory pełniły ważną funkcję ostrzegawczą, której nowe, czarne modele mogą nie spełniać równie dobrze.


Słupki jako bariera dla chaosu parkingowego

Jedno jest pewne – bez słupków miejskie chodniki szybko zamieniłyby się w parkingi. Zarówno urzędnicy, jak i aktywiści miejscy nie mają co do tego wątpliwości.

Problem nie leży jednak wyłącznie w braku infrastruktury, lecz także w zachowaniach kierowców i skuteczności egzekwowania przepisów. Jak podkreślają przedstawiciele miasta, gdyby zasady ruchu drogowego były powszechnie respektowane, a kontrole bardziej konsekwentne, słupki w wielu miejscach nie byłyby w ogóle potrzebne.

Reklama

Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. W wielu rejonach Warszawy to właśnie fizyczne bariery – takie jak słupki – są jedynym skutecznym sposobem ochrony przestrzeni dla pieszych.


Nielegalne parkowanie kosztuje więcej, niż się wydaje

Aktywiści miejscy zwracają uwagę na jeszcze jeden wymiar problemu – finansowy. Ich zdaniem nielegalne parkowanie generuje ogromne straty dla miasta, zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie.

Brak konsekwentnego egzekwowania przepisów sprawia, że kierowcy czują się bezkarni. W efekcie samochody pojawiają się tam, gdzie nie powinny – na chodnikach, trawnikach czy w pobliżu przejść dla pieszych. Tam, gdzie nie ma słupków, szybko pojawia się chaos.

Reklama

Według danych miejskich na ulicach Warszawy wciąż stoi ponad 7,5 tysiąca biało-czerwonych słupków. Wszystkie mają być stopniowo zastępowane czarnymi – w dwóch wersjach: nowoczesnej oraz stylizowanej na historyczną.

Czy zmiana rzeczywiście poprawi sytuację w mieście? Odpowiedź przyniosą najbliższe lata. Na razie jedno jest pewne – nawet tak niepozorny element jak słupek może stać się symbolem większej dyskusji o tym, jak powinna wyglądać i funkcjonować współczesna Warszawa.

Źródło: warszawa.tvp.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości