Rok 2026 w polskich muzeach zapowiada się wyjątkowo intensywnie, a jego wyraźnym epicentrum stanie się Mazowsze, przede wszystkim Warszawa. To właśnie tu zobaczymy Warhola, Picassa, Dorę Maar, Julie Mehretu, Marię Jaremę, Alinę Szapocznikow i Nairy Baghramian, a także jedne z najważniejszych wystaw poświęconych wojnie w Ukrainie, dojrzewaniu i historii polskiego plakatu. Stołeczne instytucje przygotowały program, który łączy wielkie nazwiska światowej sztuki z lokalnymi i politycznymi kontekstami – od folkloru Karpat po współczesne konflikty.
Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie rozpocznie rok wystawą „Formy obecności. Sztuka Łemków/Rusinów Karpackich”. Będzie to pierwsza tak szeroka prezentacja twórczości tej społeczności, w której obok dzieł Nikifora i Jerzego Nowosielskiego pojawią się również oryginalne prace Andy’ego Warhola – artysty wywodzącego się z rodziny rusińskiej. Wystawa ma ambicję zerwać z traktowaniem kultury Łemków jako etnograficznej ciekawostki i pokazać ją jako pełnoprawny, nowoczesny język artystyczny, zdolny do dialogu z globalną sztuką.
Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski przygotowało w marcu dwa ważne projekty poświęcone Ukrainie. „Ten kot został narysowany podczas wojny” to międzynarodowa wystawa zbiorowa, która stawia pytania o rolę sztuki w czasie konfliktu – jak dokumentuje przemoc, jak przechowuje pamięć i jak wpływa na emocje społeczne. Z kolei „O czym mowa, kiedy rozmawiamy o Krymie” analizuje, jak polityka, propaganda i kultura kształtują sposób myślenia o jednym z najbardziej zapalnych punktów współczesnej Europy. Obie ekspozycje wpisują Warszawę w sieć międzynarodowej debaty o wojnie i postkolonialnych traumach.
Jedną z najmocniejszych osi programowych 2026 roku w Warszawie będzie refleksja nad cielesnością. W Zachęcie zobaczymy wystawę „Nairy Baghramian / Alina Szapocznikow”, zestawiającą ikonę polskiej rzeźby z jedną z najważniejszych współczesnych artystek działających w Nowym Jorku i Berlinie. Ich prace łączy zainteresowanie kruchością ciała, chorobą, erotyką i przemijaniem. Będzie to zarazem pierwsza tak duża prezentacja Baghramian w Polsce i nowe spojrzenie na twórczość Szapocznikow – nie jako klasyki, lecz artystki zaskakująco aktualnej.
Zachęta zaprezentuje także międzynarodową wystawę „Dorastanie”, poświęconą problemom współczesnych nastolatków: samotności, cyberprzemocy, kryzysowi tożsamości i cielesności. Młodzi ludzie nie będą jedynie tematem, lecz także współtwórcami projektu. To kolejny przykład, jak warszawskie instytucje coraz śmielej łączą sztukę z realnymi doświadczeniami społecznymi.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zaplanowało w marcu dwie kluczowe wystawy monograficzne: Julie Mehretu i Maria Jarema. Amerykańska malarka tworzy monumentalne, wielowarstwowe abstrakcje komentujące globalną politykę i migracje, natomiast Jarema – jedna z najważniejszych postaci polskiego modernizmu – zostanie pokazana jako artystka, która redefiniowała rolę kobiet w sztuce i przestrzeni publicznej. Obie wystawy połączy przekonanie, że abstrakcja nie musi oznaczać oderwania od rzeczywistości, lecz może być jej krytycznym zapisem.
Kilka miesięcy później MSN pokaże także jedną z największych wystaw sezonu: „Jesteś w sercu zmiany. Surrealizm i antyfaszyzm”, z dziełami Picassa, Dory Maar, Maxa Ernsta i Leonory Carrington. To opowieść o surrealizmie jako międzynarodowym, politycznie zaangażowanym ruchu, którego sieci łączyły Europę, Amerykę i Karaiby – i który dziś nabiera nowego znaczenia.
Marzec 2026 przyniesie również długo oczekiwane ponowne otwarcie Muzeum Plakatu w Wilanowie. Stała wystawa „Plakat polski. Kolekcja” pokaże w rotacyjnych odsłonach aż 36 tysięcy obiektów – od Młodej Polski po współczesny design. Będzie to nie tylko przegląd grafiki, lecz także wizualna historia polskiej nowoczesności: reklamy, propagandy, kontrkultury i przemian społecznych.
Choć to Warszawa w 2026 roku wyznacza tempo, ważne wydarzenia czekają także w innych miastach. Krakowski MOCAK uczci 80. urodziny Ewy Partum wielką retrospektywą, a Muzeum Narodowe w Krakowie pokaże wystawę „Szapocznikow. Osobista”. We Wrocławiu zobaczymy japońskich artystów działających w Europie – Kamoji, Nakajimę i Uematsu – w projekcie „Wschód słońca na Zachodzie”. W Toruniu natomiast odbędzie się największa w Polsce retrospektywa Stefana Knappa, emigracyjnego twórcy znanego z monumentalnych emalii. Razem dopełniają one obrazu roku, w którym polskie muzea wyraźnie stawiają na dialog między lokalnym doświadczeniem a globalną historią sztuki.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze