W Ciechanowie 42-latek zaczepiał przechodniów, chcąc sprzedać rower. Gdy wezwano policjantów, stwierdził, że dostał "damkę" od babci. Jego rodzina jednak zaprzeczyła. Wkrótce okazało się, że rower był kradziony. Mężczyzna przyznał się. Tłumaczył, że po sprzedaży chciał kupić rower górski.
Rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie asp. Magda Zarembska poinformowała w piątek, iż kilka dni temu wpłynęło tam zgłoszenie, że na jednej z ulic tego miasta mężczyzna zaczepia przechodniów, chcąc sprzedać rower typu "damka" - gdy na miejsce wysłano patrol funkcjonariuszy, 42-latek, którego dotyczyło zawiadomienie, zapewnił, że rower jest jego własnością i dostał go od babci.