Reklama

To może się powtórzyć już dziś!

Jeśli sprzyjające warunki się utrzymają, także w najbliższą noc w Polsce może być jeszcze widoczna zorza polarna – poinformowała we wtorek PAP Helena Ciechowska z Centrum Badań Kosmicznych PAN.

Jak wyjaśniła ekspertka z Centrum Prognoz Heliogeofizycznych CBK PAN, obecnie trwa bardzo silna burza geomagnetyczna kategorii G4. Zjawiska tego typu są zaburzeniami ziemskiego pola magnetycznego wywołanymi intensywnym wiatrem słonecznym, czyli obłokami plazmy – naładowanych cząstek wyrzucanych przez Słońce z prędkością sięgającą nawet 2000 km/s. Zgodnie ze skalą NOAA burze geomagnetyczne klasyfikuje się od G1 (słaba) do G5 (ekstremalna).

Prognozy amerykańskiej agencji NOAA wskazują, że zaburzone warunki geomagnetyczne mogą utrzymać się co najmniej do środy. – Trudno jednak jednoznacznie ocenić, czy zorza będzie widoczna w Polsce także w kolejnych dniach – zaznaczyła Ciechowska.

Reklama

Jak dodała, zjawisko jest obecnie bardzo dobrze widoczne po zaciemnionej stronie Ziemi. – Podobnie było minionej nocy w Polsce. Po godzinie 22 zorzę można było dostrzec nawet z centrum Warszawy, co świadczy o wyjątkowo sprzyjających warunkach. Pomogło również to, że Księżyc znajduje się w nowiu i nie rozświetla nieba. Jeśli dziś po zmroku coś jeszcze uda się zaobserwować, zjawisko będzie jednak prawdopodobnie znacznie słabsze – oceniła.

Ekspertka zapowiedziała, że w najbliższym czasie można spodziewać się słabszych burz geomagnetycznych, na przykład kategorii G2. – Warto śledzić bieżące parametry i prognozy pogody kosmicznej. Jeśli warunki pozostaną korzystne, istnieje szansa na kolejne obserwacje zorzy także dziś wieczorem – dodała.

Reklama

Intensywna zorza obserwowana w nocy z poniedziałku na wtorek była skutkiem silnego i długotrwałego rozbłysku słonecznego klasy X1.95, który pojawił się w aktywnym regionie 4341 na Słońcu. Towarzyszył mu potężny koronalny wyrzut masy (CME), a wraz z nim wyjątkowo silny wiatr słoneczny.

Gdy wiatr słoneczny dociera w okolice Ziemi, oddziałuje z jej polem magnetycznym, powodując odchylanie trajektorii cząstek. Te poruszają się wzdłuż linii pola magnetycznego i wzbudzają atomy atmosfery w rejonach okołobiegunowych, co prowadzi do powstawania zórz. Zwykle zjawisko to widoczne jest w pobliżu biegunów, jednak przy wyjątkowo sprzyjających warunkach może pojawić się także na niższych szerokościach geograficznych, w tym w Polsce.

Reklama

Ciechowska poinformowała również, że po ostatnim rozbłysku doszło do silnej burzy radiacyjnej klasy S3, związanej ze wzrostem liczby wysokoenergetycznych cząstek, głównie protonów. – Takie zjawiska mogą negatywnie wpływać na łączność radiową – wyjaśniła, dodając, że burza radiacyjna tej klasy już się zakończyła.

Ekspertka przypomniała, że zorze najlepiej obserwować z dala od źródeł sztucznego światła, ponieważ zanieczyszczenie świetlne w miastach znacząco utrudnia ich dostrzeżenie. Przeszkodą mogą być także chmury, jednak według prognoz IMGW noc z wtorku na środę ma być pogodna, a w kolejnej spodziewane jest jedynie niewielkie zachmurzenie.

Reklama

Zorze polarne występują nie tylko na Ziemi – obserwowano je również na Jowiszu, Saturnie, Uranie i Neptunie.

 

 

red./PAP

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości