Nieśmiała, a zarazem towarzyska, krucha i silna, lękliwa i odważna – osobowość amerykańskiej eseistki Joan Didion była pełna paradoksów. Co napędzało ją w życiu? Czym było dla niej pisarstwo? W jakich miejscach czuła się najlepiej? O tym wszystkim pisze Evelyn McDonnell w książce "Życie według Joan Didion", która właśnie ukazała się na polskim rynku.
Jedna z najznamienitszych amerykańskich pisarek, dziennikarek i eseistek przez długi czas nie była w Polsce powszechnie znana. Trzy książki Joan Didion – "Graj jak się da", "Modlitewnik" i "Rzekobieg" – po raz pierwszy ukazały się tu w latach 80., a "Rok magicznego myślenia" – w 2007 r. Jednak dopiero wznowienie ostatniego tytułu czternaście lat później zaowocowało wzmożonym zainteresowaniem jej twórczością. Wydawcy poszli za ciosem, publikując kolejne utwory Joan, w tym zbiór "Dryfując do Betlejem" oraz poruszające, osobiste "Błękitne noce". Na Netfliksie pojawił się dokument "Wszystko w rozpadzie", wyreżyserowany przez bratanka dziennikarki Griffina Dunne’a. Natomiast jedną z najbardziej oczekiwanych premier ubiegłego roku była "Ostatnia pieśń miłosna" Tracy"ego Daugherty"ego. Pierwsza biografia Joan spełniła pokładane w niej nadzieje. Była kompletną historią jej losów, napisaną z akademicką dokładnością, poprzedzoną drobiazgowym researchem.