Czeska policja rozpatruje ewentualność, że sprawca czwartkowej strzelaniny na uniwersytecie w Pradze, w której zginęło 15 osób a 25 zostało rannych, mógł wcześniej zamordować mężczyznę i dziecko – powiedział szef czeskiej policji Martiv Vondraszek.
Jak podkreślił, chodzi o zabójstwo sprzed 6 dni, do którego doszło w lesie na przedmieściach Pragi. Media podawały, że zastrzeleni zostali wtedy 32-letni mężczyzna i jego 2-miesięczna córeczka.