Spokojne alejki ogródków działkowych przy ulicy Piaseczyńskiej na warszawskim Mokotowie zwykle żyją własnym, powolnym rytmem. Wczesną wiosną pachnie tu wilgotną ziemią, latem grillowanymi warzywami i świeżo skoszoną trawą. W poniedziałek tę codzienność brutalne odkrycie.
W jednej z altan znaleziono ciało mężczyzny. Jak nieoficjalnie ustalił portal RMF 24, w sprawie zatrzymano cztery osoby. Na ciele zmarłego widoczne były obrażenia.
Makabrycznego odkrycia dokonał właściciel jednego z sąsiednich ogródków. To on wszedł do altany i natychmiast zaalarmował służby. W krótkim czasie na miejscu pojawiła się policja oraz prokurator. Teren zabezpieczono, a alejki, którymi jeszcze dzień wcześniej spacerowali działkowcy, stały się przestrzenią pracy śledczych.
Mł. asp. Paweł Chmura z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji powiedział TVP Warszawa, że na ten moment znane są personalia zmarłego. Był to 47-letni mężczyzna, a okoliczności jego śmierci są nadal badane.

Zatrzymane osoby mają złożyć wyjaśnienia. Jak dotąd nie usłyszały zarzutów. Policja nie zdradza szczegółów – śledczy podkreślają, że na tym etapie każda informacja może mieć znaczenie dla dalszego toku postępowania.
Ciało 47-latka zostało przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej. To tam biegli przeprowadzą sekcję zwłok, która ma odpowiedzieć na kluczowe pytania: co dokładnie wydarzyło się w altanie i czy do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie.
Ogródki działkowe od lat azylem dla Mokotowa – miejscem ucieczki od miejskiego zgiełku, przestrzenią spotkań, grillów i rodzinnych rozmów. Tym razem stały się scenerią zdarzenia, które pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi.
Śledztwo trwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze