Reklama

Smog zniknął. Ludzie marzną

Mieszkańcy wiejskich obszarów prowincji Hebei ponoszą dziś wysokie koszty sukcesu Pekinu w walce ze smogiem – informuje „South China Morning Post”. Po przymusowym odejściu od taniego węgla na rzecz znacznie droższego gazu tysiące rodzin nie są w stanie ogrzać swoich domów i zimą marzną z braku pieniędzy na opał.

Kampania antysmogowa nabrała tempa po 2013 roku, gdy poziom zanieczyszczeń w stolicy osiągnął wartości alarmowe. Cztery lata później w regionach otaczających Pekin wdrożono radykalny program transformacji energetycznej. Obejmował on niemal 27 mln wiejskich gospodarstw, którym zakazano używania węgla do ogrzewania – nierzadko konfiskując piece i zapasy paliwa. Celem było szybkie i wyraźne oczyszczenie powietrza nad stolicą.

Początkowo skutki tej zmiany łagodziły rządowe dopłaty do instalacji i zakupu gazu. Jednak wraz ze spowolnieniem gospodarczym subsydia zostały znacząco ograniczone. Tymczasem zimą temperatury w Hebei regularnie spadają o około dwa stopnie poniżej zera, co sprawia, że ogrzewanie staje się koniecznością, a nie luksusem.

Reklama

Jak wylicza „SCMP”, koszt ogrzania domu w sezonie zimowym sięga dziś nawet 6 tys. juanów (około 860 dolarów). Dla wielu wiejskich rodzin to wydatek nie do udźwignięcia – równy niemal jednej trzeciej ich rocznego dochodu rozporządzalnego. Tymczasem miesięczne emerytury na wsi często nie przekraczają 200 juanów (ok. 29 dolarów).

– Na początku transformacji władze obiecywały nam roczne dotacje sięgające 1,2 tys. juanów. Później je zmniejszono, a w tym roku nie dostaliśmy nic – skarżą się rolnicy cytowani przez gazetę. Jak przyznają, aby oszczędzać, ogrzewanie włączają jedynie na noc.

Reklama

Zdaniem Lu Dewena, socjologa z Uniwersytetu w Wuhan, cytowanego przez portal Guancha, zmiana systemów grzewczych to projekt wymagający ogromnych nakładów. Podczas gdy bogaty Pekin może sobie na nie pozwolić, biedniejsze prowincje sąsiednie działają pod silną presją budżetową. W praktyce oznacza to, że realne koszty „zielonej” transformacji przerzucane są na najuboższych mieszkańców.

Efekty są jednak widoczne w samej stolicy. Jak poinformowały na początku stycznia władze Pekinu, w ubiegłym roku odnotowano tam tylko jeden dzień z „ciężkim” smogiem – najlepszy wynik od rozpoczęcia pomiarów jakości powietrza. Cena tego sukcesu okazuje się jednak wysoka i płacona poza granicami miasta.

Reklama

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości