23-letni Bartek został przewieziony na komisariat w Wołominie. Tam miał zostać pobity. Zmarł dwa dni później.
Przed świętami Bożego Narodzenia, w nocy z 22 na 23 grudnia, pod Warszawą wydarzył się dramat.. Zmarł Bartek, mieszkaniec Marek, który wcześniej trafił na komisariat. Mariola Wołoszyn, której syn był kolegą 23-latka, na portalu