Bangkok to miasto, o którym nie można zapomnieć. Mnie urzekło w nim wszystko, co zobaczyłam. Turyści znajdą tu zapewne niezliczone atrakcje, a głównie buddyjskie świątynie. To azjatycka metropolia o wielu obliczach oraz połączenie tradycji i nowoczesności, Wschodu i Zachodu, spokoju i pośpiechu. Miasto usiane jest 400 pięknymi, lśniącymi w słońcu buddyjskimi świątyniami w różnych odcieniach barw. Robi to niezwykłe wrażenie. Nie brakuje tu również fascynujących pałaców i wielu innych atrakcji kulturowych. Jedno jest pewne, że Bangkok zostawia mnóstwo niesamowitych wrażeń.
W Tajlandii podstawową religią czy raczej systemem filozoficzno-etycznym jest buddyzm. Wyznaje go ok. 95% Tajów. Dominuje buddyzm theravada (mahajana związana jest z przybyszami z Chin). Podstawą buddyzmu są cztery szlachetne prawdy, objawione przez Buddę w jego pierwszym kazaniu w Benaresie. Pierwsza z nich informuje, że wszelkie bytowanie to ból i cierpienie. Druga, że źródłem cierpienia jest niewiedza, z której rodzi się pożądanie i zamykające człowieka w kręgu reinkarnacji przywiązanie do życia. Kolejna przekazuje, że istnieje metoda wyjścia z cierpienia i jest to „szlachetna ośmioraka ścieżka” Ostatnia głosi zasadę absolutnej odpowiedzialności za popełnione czyny.