Warszawska Wola przeżyła wstrząs, gdy w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o haniebnym akcie wandalizmu.
Filip Frąckowiak, radny Warszawy, nie krył wzburzenia tym incydentem. Z niepokojem zauważył, że farba użyta do zbezczeszczenia pomnika miała kolor zaschniętej krwi, co nadało temu aktowi szczególnie drastyczny wymiar. Jego słowa pełne były bólu i rozczarowania, gdy opisywał swoje uczucia patrząc na zdewastowane miejsce pamięci.