Powodem zamknięcia schroniska dla zwierząt w Sobolewie był brak elektronicznej ewidencji przebywających tam zwierząt – wynika z decyzji powiatowego lekarza weterynarii w Garwolinie. W dokumencie nie wskazano natomiast żadnych uchybień dotyczących dobrostanu zwierząt ani warunków ich przetrzymywania.
Organizacje prozwierzęce od lat alarmowały o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu schroniska w Sobolewie (powiat garwoliński, woj. mazowieckie). W sobotę odbyła się kolejna pikieta w tej sprawie – tego samego dnia placówka została zamknięta.
Główny lekarz weterynarii Paweł Meyer, pytany w czwartek o przyczyny decyzji, poinformował, że jedną z nich był brak prowadzenia wymaganych rejestrów. Jak wyjaśnił, decyzja powiatowego lekarza weterynarii była konsekwencją niewykonania zaleceń wydanych jeszcze w ubiegłym roku. Kontrola sprawdzająca przeprowadzona 21 stycznia wykazała, że wcześniejsze decyzje nie zostały zrealizowane, co skutkowało nakazem zamknięcia schroniska.
Z decyzji wydanej w sobotę, 24 stycznia, wynika jednak, że jedyną formalną podstawą zamknięcia obiektu był brak elektronicznego wykazu zwierząt, umożliwiającego sporządzenie wydruku. Choć ewidencja była prowadzona w formie papierowej, nie spełniała wymogów określonych w przepisach. Podczas kontroli właściciel schroniska przedstawił fakturę zakupu odpowiedniego oprogramowania, jednak – jak wskazano w uzasadnieniu – na dzień kontroli system nie zawierał danych dotyczących psów przebywających w placówce.
W uzasadnieniu decyzji nie wskazano żadnych innych powodów zamknięcia schroniska.
W sobotę około południa obrońcy praw zwierząt zgromadzili się przed urzędem gminy w Sobolewie, domagając się poprawy warunków bytowych psów w schronisku, z którym gmina miała podpisaną umowę. Następnie protest przeniósł się pod teren schroniska. W pewnym momencie część uczestników sforsowała ogrodzenie i zaczęła samodzielnie wyprowadzać psy z obiektu.
Po godzinie 15 premier Donald Tusk oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowali o zamknięciu schroniska. Na miejscu pozostały organizacje prozwierzęce, które jeszcze w nocy oraz nad ranem w niedzielę wywoziły stamtąd zwierzęta.
Wojewoda mazowiecki zapowiedział, że w tym tygodniu oczekuje szczegółowych wyjaśnień od powiatowego inspektoratu weterynarii w Garwolinie, który sprawował nadzór nad placówką. W poniedziałek rozpoczęła się również kontrola Najwyższej Izby Kontroli w urzędzie gminy w Sobolewie, dotycząca funkcjonowania schroniska. Dzień później kontrolerzy weszli na teren zamkniętego obiektu.
Główny lekarz weterynarii zlecił dodatkową kontrolę schroniska, obejmującą cały okres jego działalności – od momentu wpisania do rejestru aż do zamknięcia.
W czwartek w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedstawiono wyniki 368 kontroli przeprowadzonych w ostatnim czasie w schroniskach dla zwierząt. W 40 przypadkach stwierdzono nieprawidłowości. Jak przekazał główny lekarz weterynarii, dotyczyły one m.in. zamarzniętej wody, niewłaściwie ocieplonych bud, uchybień technicznych i konstrukcyjnych oraz braków w dokumentacji i procedurach.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze