W czwartek w Warszawie odbył się protest przedsiębiorców realizujących inwestycje w ramach programu „Czyste Powietrze”. Jak informuje Business Insider Polska wykonawcy ostrzegają, że wielomiesięczne opóźnienia w wypłatach doprowadziły setki firm do poważnych problemów finansowych, a nawet upadłości.
Zgodnie z informacjami podanymi przez Business Insider Polska, branża związana z realizacją programu „Czyste Powietrze” coraz głośniej protestuje przeciwko zatorom płatniczym ze strony państwa. W programie Onet Rano Finansowo Grzegorz Furmann ze Stowarzyszenia Czystego Powietrza i Energii podkreślił, że:
„Są dziesiątki, jeśli nie setki albo i tysiące firm, które po prostu tego nie wytrzymały”.
Według Furmanna rząd i NFOŚiGW tłumaczą blokady płatności walką z nadużyciami, jednak – jak wskazał – skala nieprawidłowości to zaledwie 0,6 proc. wszystkich wniosków. Mimo to zatory finansowe dotknęły 99,4 proc. rzetelnych wykonawców.
Jak podaje Business Insider, wiele przedsiębiorstw musiało ograniczyć działalność, a część już ogłosiła upadłość. Dla niektórych firm „Czyste Powietrze” było głównym źródłem przychodów, a obecne realia zmuszają je do łatania strat własnymi środkami.
Protesty obejmują też beneficjentów programu. Jak relacjonuje Furmann, coraz częściej pojawiają się oni pod siedzibami wojewódzkich funduszy, domagając się wypłaty pieniędzy za wykonane prace:
„My mamy wszystko zrobione, a pieniędzy nie wypłaciliście”.
Ekspert ostrzega, że wkrótce może dojść do masowego kierowania wezwań do zapłaty właśnie wobec beneficjentów, ponieważ to z nimi wykonawcy mają podpisane umowy.
To – według rozmówcy BI – może dopiero wywołać „prawdziwe dramaty”, bo beneficjentami są często rodziny o niskich dochodach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze