Do komendy policji w Ciechanowie zadzwonił 22-latek i oznajmił, że jest poszukiwany. Podał, gdzie obecnie przebywa i poprosił o przyjazd patrolu, a następnie dobrowolnie oddał się w ręce funkcjonariuszy. Podczas zatrzymania tłumaczył, że chciał zrobić na złość swojej partnerce.
Jak przekazała w piątek rzeczniczka policji w Ciechanowie asp. Magda Sakowska, nietypowa interwencja miała miejsce dwa dni wcześniej, gdy do dyżurnego tamtejszej komendy zadzwonił mężczyzna z informacją, że jest poszukiwany - powiedział, gdzie aktualnie przebywa i poprosił o przyjazd funkcjonariuszy.