Chcemy poprawiać warunki ruchu pieszego. Będziemy wyznaczać nowe przejścia naziemne, co nie oznacza jednocześnie np. rozebrania kładek. Do każdego przypadku podchodzimy indywidualnie - powiedział dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Łukasz Puchalski.
Podkreślił, że z podziemnymi przejściami dla pieszych jest tak, że pełnią różną funkcję. "W ścisłym centrum, gdzie mamy rondo Dmowskiego czy Czterdziestolatka wybudowanie przejść naziemnych nie spowodowało, żeby ludzie przestali chodzić podziemnymi. Życie na tych skrzyżowaniach funkcjonuje zarówno na poziomie -1 - bo tam są przesiadki czy do kolei czy do metra i korzystający z nich ludzie chwalą sobie możliwość dojścia do konkretnego celu już w poziomie -1, bez wychodzenia na zewnątrz. Natomiast krytykują schodzenie ci, którzy przemieszczają się w poziomie zero" - powiedział Puchalski.