Reklama

Nie tylko Warszawa. Sprawa lekarza dotarła także do Częstochowy

Dawid Kacprzyk, który według ujawnionych informacji miał w 2025 roku zarobić około 1,6 mln zł, był także związany z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym w Częstochowie. Placówka wyjaśniła, że lekarz odbywał tam szkolenie specjalizacyjne, a jego wynagrodzenie było wypłacane zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Sprawa wysokich zarobków Dawida Kacprzyka wywołała szeroką dyskusję na temat zasad wynagradzania lekarzy oraz organizacji pracy w publicznych placówkach medycznych. Jak się okazuje, lekarz, który według medialnych doniesień w 2025 roku miał osiągnąć dochód na poziomie około 1,6 mln zł, przez krótki czas był także związany ze szpitalem w Częstochowie.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Maryi Panny poinformował, że Dawid Kacprzyk pracował w placówce od 10 grudnia 2024 roku do 31 stycznia 2025 roku. Jego zatrudnienie było związane z odbywaniem szkolenia specjalizacyjnego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.

Reklama

Jak przekazała rzeczniczka szpitala Angelika Kawecka, lekarz otrzymywał wynagrodzenie zgodnie z obowiązującą wówczas siatką płac określoną w przepisach ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego w podmiotach leczniczych.

Umowa została rozwiązana 31 stycznia 2025 roku za porozumieniem stron – na wniosek samego lekarza.

Szpital wyjaśnił również, że Kacprzyk odbywał specjalizację w trybie pozarezydenckim. Na oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii przygotowanych było wówczas 18 miejsc dla lekarzy szkolących się w tej dziedzinie. Obsadzonych było osiem – siedmiu lekarzy odbywało specjalizację w trybie rezydenckim, a jeden, właśnie Dawid Kacprzyk, w trybie pozarezydenckim.

Reklama

Sprawą zainteresował się także Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, któremu podlega częstochowski szpital. Obecnie prowadzona jest kontrola dotycząca zasad zatrudniania lekarzy, w szczególności osób odbywających specjalizację.

– Nie ma zgody na wykorzystywanie luk prawnych do czerpania własnych korzyści. Szczególnie w służbie zdrowia liczy się drugi człowiek, pacjent, jego dobro, zdrowie i życie – przekazał rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego Sławomir Gruszka.

Kontrolę w tym zakresie prowadzi również sama dyrekcja placówki.

Reklama

Nazwisko Dawida Kacprzyka pojawiło się w przestrzeni publicznej po doniesieniach dotyczących jego pracy jako koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym w Warszawie. Według informacji ujawnionych przez Kanał Zero lekarz, będący także radnym Koalicji Obywatelskiej w warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w 2025 roku uzyskać wynagrodzenie sięgające około 1,6 mln zł.

Po publikacjach medialnych doszło do zmian personalnych w Szpitalu Południowym – odwołano kierownictwo oraz radę nadzorczą placówki, a z funkcji wiceprezydentek Warszawy zrezygnowały dwie osoby.

Reklama

Sprawa wywołała debatę dotyczącą przejrzystości wynagrodzeń w ochronie zdrowia, zasad zatrudniania lekarzy oraz konieczności skutecznej kontroli wydatkowania publicznych środków.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości