W ciągu dwóch lat w 84 liniach lotniczych odnotowano blisko 78 tys. zdarzeń medycznych – średnio 39 przypadków na milion pasażerów lub jeden na 212 lotów. Ponad połowa incydentów nie wymagała dalszej pomocy po wylądowaniu. Przekierowanie samolotu konieczne było w niespełna 2 proc. przypadków, najczęściej z powodu nagłych zdarzeń neurologicznych lub kardiologicznych. Zmarło 312 pasażerów (0,4 proc.) – wynika z najnowszej analizy opublikowanej w „JAMA Network”.
Szacuje się, że w 2025 roku liczba podróżnych lotniczych sięgnie 5 miliardów, a wraz z rosnącą liczbą pasażerów zwiększa się średni wiek podróżujących i częstotliwość chorób przewlekłych.
Na samopoczucie w czasie lotu wpływają nie tylko choroby, ale również warunki panujące na pokładzie: zmiany temperatury, wilgotności i ciśnienia powietrza. Mogą one powodować bóle głowy, uczucie zatkania uszu, nasilać stany zapalne i inne dolegliwości. Dodatkowo ograniczona przestrzeń, niemożność wyprostowania nóg czy ułożenia się wygodnie potęgują dyskomfort.
Nie bez znaczenia pozostają także czynniki psychologiczne – lęk przed lataniem, stres spowodowany opóźnieniami, turbulencjami czy złą pogodą. Wszystko to może sprzyjać występowaniu w trakcie lotu omdleń, napadów epilepsji, ataków paniki, zawałów serca, zakrzepicy czy dolegliwości żołądkowych.
Personel pokładowy jest szkolony w reagowaniu na takie sytuacje, jednak najcięższe przypadki wymagają natychmiastowej interwencji medycznej.
Jak przypominają autorzy badania, decyzja o przekierowaniu samolotu nie zależy wyłącznie od przesłanek medycznych – wiąże się również z kwestiami operacyjnymi i ostatecznie należy do kapitana.
W badaniu „In-Flight Medical Events on Commercial Airlines” przeanalizowano 77 790 incydentów medycznych, zgłoszonych przez załogi 84 linii lotniczych do naziemnego centrum wsparcia medycznego w latach 2022–2023. Dane obejmowały 31 proc. światowego ruchu lotniczego.
Źródłem informacji była baza MedAire, obsługiwana przez lekarzy medycyny ratunkowej z doświadczeniem w telemedycynie i medycynie lotniczej. Zespół ten zapewnia wsparcie dla ponad 100 linii lotniczych z pięciu kontynentów, doradzając załogom i pasażerom z wykształceniem medycznym w przypadku nagłych zdarzeń.
Przekierowanie samolotu nastąpiło w 1333 przypadkach (1,7 proc.), głównie z powodu incydentów neurologicznych (41 proc.) i sercowo-naczyniowych (27 proc.). Najczęstszymi przyczynami były podejrzenie udaru, ostre stany kardiologiczne, zaburzenia psychiczne i anafilaksja.
W ponad 32 proc. zdarzeń (25 570 przypadków) pomocy udzielali pasażerowie z wykształceniem medycznym, a w co piątej interwencji uczestniczył lekarz.
Najczęściej stosowaną interwencją była tlenoterapia – wykorzystano ją w 31 707 przypadkach (40,8 proc.), w tym w 63 proc. zdarzeń zakończonych przekierowaniem samolotu. Stosowano również leki przeciwbólowe i przeciwwymiotne, a w 293 przypadkach przeprowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). Defibrylator AED użyto 42 razy.
Zmarło 312 pasażerów (0,4 proc.), najczęściej z powodu nagłych incydentów sercowych (88,5 proc.). Mediana wieku zmarłych wynosiła 70 lat.
Nie zawsze możliwe jest awaryjne lądowanie – dotyczy to zwłaszcza lotów transoceanicznych, transpolarnych czy przebiegających nad odległymi, niegościnnymi terenami. W takich sytuacjach personel medyczny koncentruje się na stabilizacji stanu pacjenta do momentu dotarcia do najbliższego odpowiedniego lotniska, którym często jest pierwotnie planowane miejsce przylotu.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze