Dziennik "Le Figaro" komentując wyniki wyborów parlamentarnych ocenia, że Francja wkracza w okres niestabilności politycznej: funkcjonowanie parlamentu będzie utrudnione a prezydent Emmanuel Macron będzie musiał współpracować z lewicą, która już zapowiedziała anulowanie jego reform.
Dziennik przypomina, że po pierwszej turze wyborów mało kto wierzył w zwycięstwo lewicowego Nowego Frontu Ludowego. "Przenikliwi stratedzy Macrona, na czele z (premierem) Gabrielem Attalem wyjaśniali nam uczenie, że nie ma ryzyka w głosowaniu na Nowy Front Ludowy, który nie może wygrać! Wynik: we Francji, która nigdy nie była tak bardzo prawicowa - wybory do PE i pierwsza tura wyborów parlamentarnych jasno to pokazały - Emmanuel Macron nie ma wyjścia i będzie próbował stworzyć rząd zwracając się na lewo" - podkreśla "Le Figaro".