W Płocku szykuje się prawdziwa rewolucja parkingowa. Po niemal dekadzie bez zmian miasto zamierza podnieść opłaty za parkowanie i znacząco powiększyć strefę płatną. Dla wielu kierowców to cios — zwłaszcza że znalezienie wolnego miejsca w centrum już dziś graniczy z cudem.
Kierowcy od dawna narzekają na brak wolnych miejsc, zwłaszcza w ścisłym centrum. Znalezienie postoju w godzinach szczytu często zajmuje kilkadziesiąt minut. W Płocku zarejestrowanych jest już około 80 tysięcy aut, przy populacji wynoszącej nieco ponad 110 tysięcy mieszkańców. Gdy doliczyć przyjezdnych, problem staje się jeszcze bardziej dotkliwy.
Miasto argumentuje, że zmiany są konieczne. Stawka za pierwszą godzinę parkowania miałaby wzrosnąć z 2 do 4 złotych, a całodzienny bilet z 12 do 30 złotych. Bez zmian pozostanie natomiast abonament dla mieszkańców — 30 zł rocznie za pierwszy samochód.
Nowe zasady to nie tylko wyższe ceny. Urzędnicy planują także poszerzyć granice strefy płatnego parkowania o kolejne ulice w centrum, w tym rejon szpitala miejskiego.
Konsultacje społeczne potrwają do 7 października. Uwagi można przesyłać elektronicznie lub pocztą. Ostateczną decyzję w sprawie zmian podejmą radni podczas październikowej sesji Rady Miasta.
Dla wielu kierowców to zapowiedź trudniejszych czasów. Dla urzędników – konieczny krok w stronę uporządkowania ruchu i poprawy dostępności miejsc parkingowych w sercu Płocka.
Źródło: warszawa.tvp.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze