Reklama

Jest akt oskarżenia po tragedii na Wisłostradzie

Prokuratura Rejonowa Warszawa–Żoliborz skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło latem ubiegłego roku na Wisłostradzie. W wyniku zderzenia zginęli motocyklista oraz jego 13-letni syn.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, zarzuty usłyszały dwie osoby – kierowca samochodu, który doprowadził do wypadku, oraz jego pasażer.

Nocna tragedia na Wybrzeżu Gdyńskim

Do zdarzenia doszło w nocy z 9 na 10 lipca 2025 roku na ul. Wybrzeże Gdyńskie, będącej częścią Wisłostrady.

Z ustaleń śledczych wynika, że kierujący Oplem Vectrą nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu. W efekcie doszło do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym motocyklem oraz osobowym Audi.

Motocyklem podróżował 45-letni mężczyzna wraz ze swoim 13-letnim synem. Ojciec zmarł po przewiezieniu do szpitala. Chłopiec walczył o życie jeszcze kilkanaście godzin, jednak zmarł następnego dnia.

Reklama

Ucieczka z miejsca wypadku

Zamiast udzielić pomocy poszkodowanym, kierowca Opla i jego pasażer uciekli pieszo z miejsca zdarzenia.

Policjanci zatrzymali obu mężczyzn kilka godzin później w warszawskim Wawrze – w dwóch różnych hostelach. Starszy z nich był trzeźwy, młodszy znajdował się pod wpływem alkoholu. W samochodzie funkcjonariusze znaleźli także narkotyki.

Zarzuty dla kierowcy i pasażera

Według prokuratury 24-letni Dawid F. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, doprowadzając do śmiertelnego wypadku. Po zdarzeniu miał uciec z miejsca tragedii, a następnie – jeszcze przed badaniem przez policję – spożywać alkohol.

Reklama

Jak ustalili śledczy, mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. Obowiązywał go bowiem sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicz­n­ymi, który ma trwać do 2027 roku.

Drugi z oskarżonych – 38-letni Mariusz P., który jechał jako pasażer – usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy ofiarom wypadku.

„Spanikowałem i uciekłem”

Dawid F. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Jak przekazał prok. Skiba, tłumaczył śledczym, że po zderzeniu zatrzymał samochód, ale uciekł z miejsca zdarzenia, ponieważ ogarnęła go panika.

Mężczyzna miał świadomość, że obowiązuje go zakaz prowadzenia pojazdów, dlatego – jak twierdził – obawiał się konsekwencji. Po ucieczce wsiadł do taksówki i wrócił do hostelu. W drodze zatrzymał się jeszcze na stacji benzynowej, gdzie kupił alkohol, który wypił w taksówce i później w wynajmowanym pokoju.

Reklama

Z kolei Mariusz P. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Obaj byli wcześniej karani

Jak wynika z ustaleń śledczych, Dawid F. był już wcześniej karany – między innymi za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Jego pasażer również miał konflikt z prawem. W przeszłości był karany za przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece, a do momentu zatrzymania był poszukiwany listem gończym.

Tymczasowy areszt

Prokuratura poinformowała, że wobec obu oskarżonych wciąż stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd.

Źródło: PAP, Zdj. PAP Aktualizacja: 06/03/2026 08:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości