Człowiek, który wywodzi się z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka - minister Bodnar, właśnie okrywa się wielką hańbą. Jego prowadzenie ministerstwa jest antyczłowieczeństwem, bo jak można w kraju europejskim, należącym do UE odmawiać wizyty księdza u drugiego księdza będącego w więzieniu. Po tylu miesiącach przetrzymywania w areszcie ks. Olszewskiego, co miał on zeznać to już zeznał i jakakolwiek wizyta u niego nie ma już znaczenia w prowadzeniu śledztwa. Zakaz odwiedzin uwięzionego księdza to kompletne odhumanizowanie życia społecznego w Polsce. Oczywiście, niestety dzieje się to przy aprobacie premiera Donalda Tuska. I to ma być ta uśmiechnięta Polska? Dlaczego polski kościół i hierarchowie nie interweniują stanowczo w tej sprawie? Przecież jest to prześladowanie katolików w naszym kraju. Dlaczego w tej sprawie Watykan nie zabrał głosu? Dalsze więzienie ks. Olszewskiego nie ma nic wspólnego ze sprawami kryminalnymi i jest sprawą polityczną - prześladowaniem kościoła i ludzi w Polsce. Co robi Episkopat, żeby pomóc swojemu bratu? Dlaczego prymas nie podejmuje kategorycznych działań w celu uwolnienia księdza? Co robią chrześcijanie? Zostawili swojego "brata na pożarcie", poniewieranie i samotność? Dlaczego nie interweniują "ojcowie założyciele" państwa po 1989 r.: Lech Wałęsa, Piotr Naimski, Bogdan Borusewicz, Antoni Macierewicz, Adam Michnik, Krystyna Janda, Andrzej Seweryn i wielu innych. Wydarzenia, które się toczą na naszych oczach to obraz państwa podłego i nikczemnego, a nie uśmiechniętego. Z resztą w tej sprawie więzione są też Panie - Pracownice i za nimi też trzeba się wstawić. A co robi prezydent? Urządza w tym czasie czytanie narodowe. Wróciły czasy totalitaryzmu...
Artykuł wPolityce.pl: