Jesienne spotkania z duszami podczas obrzędu dziadów nie były smutne. Wręcz przeciwnie, to miała być rodzinna uczta - wyjaśniła kulturoznawca dr Małgorzata Bulaszewska. Oprócz ugoszczenia zmarłych, obrzęd miał też zapewnić domostwu dobrobyt.
Kulturoznawca i medioznawca ze SWPS w Warszawie dr Małgorzata Bulaszewska, pytana przez o obrzęd dziadów, wyjaśniła, że ma on swoje korzenie jeszcze w kulturze Słowian. Zarówno oni, jak i inne przedchrześcijańskie ludy, wierzyli, że kiedy człowiek umiera, to jego dusza pozostaje jeszcze na ziemskim świecie, by spokojnie odnaleźć drogę do miejsca swojego przeznaczenia.