Reklama

Dramat suszy i niezwykła prośba biskupa. Wierni ruszyli do modlitwy

Kilka tygodni temu sytuacja na Mazowszu była naprawdę poważna. Ziemia pękała, wiatr unosił tumany kurzu, a rolnicy z niepokojem patrzyli w niebo, które uparcie pozostawało bezchmurne. Właśnie wtedy padł apel, który dla wielu był wyrazem bezradności, ale też nadziei.

Gdy niebo milczy

W obliczu przedłużającej się suszy głos zabrał Romuald Kamiński. Hierarcha zwrócił się do wiernych z nietypową, choć zakorzenioną w tradycji prośbą — o modlitwę o deszcz. W specjalnym oświadczeniu podkreślił, że kolejny rok Polska zmaga się z dotkliwym niedoborem wody, który uderza przede wszystkim w rolników, sadowników i hodowców.

Apel nie był jedynie symbolicznym gestem. Biskup zalecił, aby intencja modlitwy o deszcz została włączona do modlitwy powszechnej podczas Mszy Świętych, szczególnie tych niedzielnych i świątecznych. Jednocześnie zachęcał wiernych, by pamiętali o niej także w osobistych modlitwach.

Reklama

Modlitwa jako odpowiedź na kryzys

W swoim przesłaniu duchowny pisał o wspólnocie i odpowiedzialności. Zwracał uwagę, że w sytuacjach granicznych, gdy zawodzą ludzkie możliwości, wielu ludzi sięga po duchowe wsparcie. „Kładę tę intencję na sercu wszystkim diecezjanom” — podkreślał, udzielając jednocześnie pasterskiego błogosławieństwa wszystkim, którzy zdecydują się włączyć w tę inicjatywę.

Dla części osób była to naturalna reakcja, wpisująca się w wielowiekową tradycję modlitw o urodzaj i sprzyjającą pogodę. Dla innych — znak, jak poważna stała się sytuacja, skoro nawet Kościół w tak bezpośredni sposób odnosi się do problemów klimatycznych i gospodarczych.

Reklama

Deszcz przyszedł, choć nie od razu

Dziś, z perspektywy czasu, można powiedzieć, że pogoda w końcu się zmieniła. Choć nie było gwałtownych, przełomowych opadów, deszcz wreszcie zaczął się pojawiać — miejscami skromnie, ale wystarczająco, by choć częściowo złagodzić skutki suszy. Kurz przestał unosić się nad polami z taką intensywnością, a gleba zaczęła powoli odzyskiwać wilgoć.

Nie oznacza to, że problem zniknął. Susza pozostawiła po sobie ślad, a jej skutki będą odczuwalne jeszcze przez długi czas. Jednak tamten apel pozostaje jednym z bardziej wymownych symboli chwili, w której natura pokazała swoją siłę, a ludzie — niezależnie od przekonań — szukali sposobów, by sobie z nią poradzić.

Źródło: ewarszawa.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości