– To właśnie Chopin sprawił, że wybrałem fortepian i zostałem pianistą – powiedział gruziński pianista David Khrikuli po swoim występie w finale XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Jak podkreślił, muzyka polskiego kompozytora jest dla niego nieustannym źródłem inspiracji.
W poniedziałek, ostatniego dnia przesłuchań finałowych, Khrikuli wystąpił z Koncertem fortepianowym f-moll op. 21. W rozmowie z dziennikarzami zdradził, że to utwór szczególnie mu bliski – często go wykonuje i uważa za kompozycję wyjątkowo osobistą.
– Ten koncert jest introwertyczny, nieco mroczny, pełen emocjonalnych wahań. Myślę, że wciąż bywa niedoceniany, dlatego chciałem oddać mu hołd, wybierając go na finał – wyjaśnił pianista.
Khrikuli zwrócił uwagę, że Chopin wyróżnia się wśród innych kompozytorów sposobem myślenia i podejściem do instrumentu.
– Grając jego muzykę, nie wystarczy być dobrym pianistą. Trzeba rozumieć, jak działa fortepian – podkreślił.
Artysta zaznaczył też, że interpretacja utworów Chopina wymaga znajomości polskiego folkloru.
– Chopin zawarł w swojej muzyce mazurki i polonezy. Aby zagrać je dobrze, trzeba rozumieć i czuć te tańce – powiedział.
W finale Khrikuli wykonał także Poloneza-Fantazję As-dur op. 61, który określił jako jeden z najbardziej złożonych utworów Chopina.
– To kompozycja łącząca rytm poloneza z formą fantazji. Jest jednocześnie emocjonalna i intelektualna. Chopin połączył w niej różne światy, a zadaniem pianisty jest stworzenie z nich jednego obrazu – zaznaczył.
W trzydniowym finale Konkursu Chopinowskiego występuje jedenastu pianistów z siedmiu krajów, w tym reprezentujący Polskę Piotr Alexewicz oraz m.in. Kevin Chen (Kanada), David Khrikuli (Gruzja), Shiori Kuwahara (Japonia), Tianyou Li (Chiny), Eric Lu (USA), Tianyao Lyu (Chiny), Vincent Ong (Malezja), Miyu Shindo (Japonia), Zitong Wang (Chiny) i William Yang (USA).
Zwycięzcę i laureatów poznamy w nocy z poniedziałku na wtorek.
Konkurs, organizowany przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, trwa od 2 do 23 października.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze