Policjanci z Siedlec prawdopodobnie uratowali 46-latka, który boso i ubrany nieodpowiednio do pogody, szedł wzdłuż drogi krajowej nr 2. Był wychłodzony. Temperatura jego ciała spadła do 28 stopni.
Rzeczniczka siedleckiej policji kom. Ewelina Radomyska powiedziała, że w poniedziałek patrolujący okolicę funkcjonariusze drogówki zauważyli pieszego przy wjeździe na nowo budowaną autostradę w Gręzowie. Mundurowi zwrócili uwagę na to, że nie miał butów i był ubrany niestosownie do pory roku.