Wielka płyta to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów polskiego krajobrazu z czasów PRL-u. Bloki, które w latach 70. i 80. XX wieku zalewały Polskę, nie tylko na stałe wpisały się w urbanistykę wielu miast, ale stały się także symbolem epoki, w której powstały. W ciągu kilku dekad, od lat 60., kiedy pojawiły się pierwsze konstrukcje w technologii wielkiej płyty, do lat 90., powstały tysiące takich budynków. Jednak po 65 latach, od momentu oddania pierwszego bloku przy Wolskiej 115A w Warszawie, coraz częściej pojawiają się pytania: jak długo jeszcze wytrzymają te masowe budowle?
„To była rewolucja w polskim budownictwie. Bloki z wielkiej płyty były tanie, szybkie do zbudowania i pozwalały rozwiązać problem mieszkaniowy po wojnie. Dziś wiele z nich stanowi część krajobrazu miast, a ich historia jest nierozerwalnie związana z historią Polski w PRL-u” – mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Bloki z wielkiej płyty miały być remedium na powojenny brak mieszkań. Dzięki technologii prefabrykacji ich budowa była szybka, a koszty niższe w porównaniu do innych metod. W efekcie w latach 70. i 80. XX wieku aż 74% wszystkich nowych bloków budowanych w Polsce powstawało w tej technologii.